Sergi Roberto nie ukrywał radości z przedłużenia kontraktu z Barceloną. Wychowanek chwalił współpracę z Xavim i wyraził nadzieję, że w pierwszym zespole będzie pojawiać się jak najwięcej młodych piłkarzy.
- Jestem culé przez całe życie, przybyłem tu w wieku 14 lat i jestem bardzo zadowolony z możliwości kontynuowania kariery w klubie mojego życia. Ostatnie dwa lata były dla mnie trudne z powodu kontuzji, które uniemożliwiły mi uzyskanie regularności. Kiedy przybył Xavi, musiałem poddać się operacji, ale on mnie uspokajał, mówiąc, że ma do mnie pełne zaufanie, że spokojnie przejdę operację, a potem pomogę zespołowi. Zapewnił mi pewność siebie i spokój. Teraz też to robi. Jestem bardzo zadowolony, że mam go jako trenera.
- Zarówno klub, jak i ja, szliśmy w tym samym kierunku, który polegał na kontynuowaniu współpracy. I tak dotarliśmy do tego miejsca. Teraz mam nadzieję, że zakończymy sezon z wieloma sukcesami. Zadebiutowałem na Bernabéu w Lidze Mistrzów w wieku 18 lat, a teraz mam 31. Jestem bardzo zadowolony z tego przedłużenia kontraktu i z wczorajszego zwycięstwa. Wiemy, że został jeszcze rewanż, ale ważne było uzyskanie tam dobrego rezultatu.
- Od małego obserwowałem Iniestę, Xaviego, Busquetsa, Puyola, Piqué… Miałem wiele wzorów i szczęście, że byli moimi kolegami z drużyny. Chciałem iść dalej drogą, którą oni podążali przez wiele lat w klubie swojego życia. To miejsce, w którym chcę być, ponieważ jestem culé od dziecka, a jeśli mogę pomóc młodym, którzy są w takiej sytuacji, w jakiej byłem ja, kiedy trafiłem do pierwszego zespołu… Wiem, że trudno jest tu dotrzeć, ale zachęcam młodych, którzy są na początku, że jeśli o tym marzą, niech ciężko pracują, bo w końcu marzenia się spełniają, jeśli towarzyszy im praca i wytrwałość. Mam nadzieję, że pojawi się więcej młodych, którzy będą mogli być przez wiele lat w pierwszym zespole tak jak ja.
Komentarze (8)