Barcelona podejdzie do rywalizacji z Athletikiem osłabiona brakiem Ronalda Araujo czy Pedriego. Los Leónes też mają jednak pewne problemy kadrowe przed niedzielnym spotkaniem.
Przede wszystkim z baskijską drużyną nadal nie trenuje Unai Simon. W meczu z Gironą w 23. kolejce LaLigi podstawowy bramkarz Athleticu musiał opuścić boisko z powodu dolegliwości ścięgna Achillesa, a w następnej serii gier opuścił konfrontację z Rayo, podobnie jak starcie z Osasuną w półfinale Pucharu Króla. Ernesto Valverde nadal liczy, że Simon zdąży się wyleczyć na pojedynek z Barceloną, ale nie ma pewności, czy to się uda. 25-latka może zastąpić trzy lata młodszy Julen Agirrezabala, który dobrze spisywał się zwłaszcza w spotkaniu z Rayo. Nominalny rezerwowy ma już na koncie 18 występów w pierwszym zespole Athleticu, a niedawno brał udział również w minimalnie przegranym starciu z Atlético (0:1).
Los Leónes wrócili dziś do treningów, ale z drużyną nie pracowali Oscar de Marcos i Yuri Berchiche. W tym przypadu chodzi jednak głównie o ostrożność. Obaj piłkarze mieli ostatnio pewne dolegliwości, a drugi z wymienionych był bliski zejścia z boiska w konfrontacji z Rayo, ale ostatecznie dokończył spotkanie. De Marcos i Berchiche powinni być jednak gotowi na niedzielę, choć wszystko zależy od tego, jak ich sytuacja będzie się rozwijała w kolejnych dniach. Do dyspozycji Valverde zapewne będzie też Yeray Álvarez. Defensor nie grał z Rayo z powodu zawieszenia za kartki, a w spotkaniu z Osasuną w Pucharze Króla siedział tylko na ławce rezerwowych po dolegliwościach z meczu z Gironą, ale dziś trenował normalnie i ma duże szanse zagrać z Barceloną.
Álvarez może stworzyć duet stoperów z Iñigo Martínezem, który jest już w pełni zdrowy i wystąpił od pierwszej minuty w ostatnich dwóch spotkaniach. Konkurentem 28-latka będzie Dani Vivian, któremu Valverde ufa, choć zawodnik zawalił mecz z Osasuną, gdy dał się łatwo ograć Abde w kluczowej akcji pojedynku. Trener Athleticu po raz pierwszy od czterech miesięcy będzie miał do dyspozycji całą trójkę stoperów. Barcelona będzie zwracać szczególną uwagę na Martíneza, którym interesuje się w kontekście letniego okienka transferowego.
W starciu z Barceloną na pewno nie weźmie udziału często grający boczny obrońca Iñigo Lekue, który wypadł z gry na miesiąc. Uraz uda nadal leczy Ander Herrera, a Valverde nie będzie mógł też skorzystać z Jona Morcillo, choć ten akurat nie dostał w tym sezonie zbyt wielu szans. Dużym osłabieniem będzie brak Oihana Sanceta, który w końcówce spotkania z Rayo otrzymał czerwoną kartkę. 22-latek jest najlepszym strzelcem Athleticu w tym sezonie z 8 golami na koncie.
Komentarze (8)