Sport: Rewolucja w ataku Barcelony

Krystian Cichocki

9 kwietnia 2023, 20:00

Sport, Mundo Deportivo

42 komentarze

Fot. Getty Images

Sezon dobiega końca, a Barça jest bardzo blisko ligowego tytułu, czego wyraźną zasługą jest odzyskana siła defensywy. Duma Katalonii jest zdecydowanie najlepszą drużyną w lidze jeśli chodzi o stracone bramki. Projekt Xaviego Hernándeza chce w przyszłym sezonie nadal się rozwijać, a pomysłem jest zrewolucjonizowanie ataku, w którym poziom trzymał jedynie Robert Lewandowski. Klub szuka napastników na rynku i do klubu może przyjść nawet trzech nowych zawodników. Abde, Carrasco, Aubameyang, Roque to główne nazwiska piłkarzy, którzy mogliby dołączyć do Barcelony już latem.

W obecnym sezonie Blaugrana miewała problemy w ataku pomimo przytłaczającej dominacji, jaką miała w niektórych meczach. W rzeczywistości wygrali większość swoich spotkań jedną bramką, ale nie byli w stanie zamknąć spotkania i cierpieli do końcowego gwizdka sędziego. Wyniki tych meczów w dużej mierze zostały uratowane przez świetną grę defensywną. Sport pisze, że z ofensywnych zawodników tylko Lewandowski z 17 bramkami w lidze zdobył znaczące liczby. Raphinha (6 goli), Dembélé (5), Ansu (4) i Ferran Torres (3) byli dalecy od swoich rekordów bramkowych.

Vitor Roque

Głównym założeniem klubu jest zakup napastnika, który tak jak Robert Lewandowski pełniłby funkcję dziewiątki. Po odejściu Aubameyanga latem i Memphisa zimą drużyna została bez wyraźnej alternatywy dla Polaka. Zarówno Ansu, jak i Ferran podejmowali się momentami tej roli, ale ten eksperyment się nie sprawdził. Wielkim celem Barcelony jest Brazylijczyk Vitor Roque, ale jeśli sprawy potoczą się źle, alternatywą jest odkupienie Aubameyanga, jeśli ten może odejść z Chelsea latem za darmo.

Vitor Roque jest bardzo lubiany przez trenerów, a Xavi wyraził chęć jego transferu. Barcelona widzi w nim strategiczny podpis na przyszłość ze względu na jego wiek. Są przekonani o jego talencie, ale operacja będzie możliwa tylko wtedy, gdy nie zostaną złożone żadne inne oferty. Duma Katalonii ostrzegała już jego agentów, że nie zamierzają zbliżać się do liczb rzędu 50 milionów euro, które niektórzy sugerują.

Klub nie jest skłonny zapłacić tej kwoty, ale liczy na determinację samego zawodnika, by grać na Camp Nou. W Premier League chce go kilka zespołów, ale istnieje optymizm, by zamknąć operację tego lata lub za rok. Vitor Roque ma być napastnikiem przyszłości. Według doniesień Mundo Deportivo podczas spotkania, które ojciec piłkarza i jeden z jego agentów odbyli w zeszły poniedziałek z Mateu Alemanym i Jordim Cruyffem, ojciec Vitora poprosił Barcelonę o podróż do Brazylii, by negocjować przejście napastnika z Athletikiem Paranaense.

Pierre-Emerick Aubameyang i Abde

Napastnik Chelsea chce wrócić na Camp Nou i był już oferowany w styczniowym oknie transferowym, ale nie pozwoliły na to przepisy. Teraz transfer mógłby dojść do skutku, o ile pensja zawodnika zostałaby znacznie obniżona i wydaje się, że jest on na to gotowy.

Zmian będzie jednak więcej. Xavi jasno mówi, że drużyna potrzebuje więcej zróżnicowanych skrzydłowych, a klub może wykorzystać atuty, które ma już pod kontrolą. Abde, który zdobył wczoraj dwie bramki, z pewnością wróci tego lata do Barcelony. Klub chce, aby odbył prezeson z pierwszą drużyną z zamiarem, że w przyszłości będzie otrzymywał minuty.

Jedyną rzeczą, która mogłaby utrudnić jego powrót, jest pojawienie się wielomilionowej oferty, czego nie można wykluczyć, ale ideą Barcelony i samego zawodnika jest to, aby był częścią projektu Xaviego.

Yannick Carrasco

Następny w kolejności jest skrzydłowy Atlético Madryt. Barcelona ma opcję kupna zawodnika po 30 czerwca i staje się jasne, że zamierza z niej skorzystać. Oczywiście Blaugrana chce obniżyć ostateczną cenę operacji, ponieważ mają zgodę zawodnika na przejście na Camp Nou. Carrasco jest jednym z celów ze względu na swoje doświadczenie, jakość w sytuacjach jeden na jeden oraz za to, że jest piłkarzem, który otwiera dużo przestrzeni na boisku.

Aby wszystko zostało spełnione, jasne jest, że Barcelona będzie musiała pozwolić odejść kilku zawodnikom. I tak się stanie. Ani dział sportowy, ani Xavi nie chcą o tym mówić w decydujących momentach sezonu, ale klub jest otwarty na wysłuchanie ofert za Ansu, Ferrana Torresa, a nawet Raphinhę.

Barcelona bardzo jasno mówi, że będzie mogła podpisać zawodników tylko wtedy, gdy zyska dużo pieniędzy na transferach i pracuje nad tym od tygodni. Jasne jest również to, że najpierw zawodnicy będą musieli odejść przed podpisaniem umowy podczas letniego okna transferowego, które zapowiada się na równie ekscytujące co poprzednie. Chodzi o to, by poprawić jakość składu i przede wszystkim skuteczność, a także zapewnić to, co najbardziej potrzebne: bramki.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (42)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze