Javi Miguel z dziennika AS informuje, że Ansu Fati i Ferran Torres są pierwszymi kandydatami do odejścia z Barcelony tego lata. Choć klub stale dementuje wszelkie plotki na temat ich sprzedaży, według dziennikarza to oni są na „pole position” do pożegnania się z klubem, tym bardziej, że dyrekcja sportowa zamierza dokonać rewolucji w linii ataku.
Wyniki strzeleckie obu napastników mówią same za siebie. Ansu Fati zdobył w tym sezonie tylko 7 bramek w aż 41 meczach, a Ferran 6 w 37 spotkaniach. Jeśli chodzi o Ansu Fatiego, to jego sprzedaż byłaby czystym zyskiem w rachunkach FC Barcelony. Ponadto, ostatnie wypowiedzi ojca Ansu, Boriego, zostały tak źle odebrane w klubie, że zdecydowano się dać „zielone światło” Jorge Mendesowi, aby zaczął szukać ofert za „dziesiątkę Barçy” opiewających na co najmniej 40 milionów euro.
Z kolei w przypadku Ferrana trzeba będzie uniknąć strat. Trudno będzie o to, aby któryś klub zaoferował za Hiszpana 55 milionów euro, czyli tyle, ile Barça zobowiązała się zapłacić Manchesterowi City. Barcelonie zostało jeszcze do zamortyzowania 40 milionów euro. Zatem każda niższa oferta będzie oznaczała straty. Dlatego też dosyć prawdopodobną opcją jest wypożyczenie z opcją wykupu.
Ansu i Ferran to zdaniem Javiego Miguela jedyni napastnicy wystawieni na listę transferową. Robert Lewandowski nie jest na sprzedaż, odejście Raphini nie jest w ogóle brane pod uwagę przez sztab szkoleniowy, a Dembélé nadal jest wielkim „zakładem” Xaviego.
Oprócz możliwego awansu do pierwszego zespołu Angela Alarcóna oraz powrotu z wypożyczenia Eza Abde można spodziewać się, że Barcelona wzmocni latem linię ataku zawodnikami takimi jak np. Aubameyang, Carrasaco, Vitor Roque czy oczywiście Leo Messi.
Komentarze (69)