Lewandowski się przełamał, ale to Rayo triumfowało

Błażej Gwozdowski

26 kwietnia 2023, 20:48

299 komentarzy

Fot. Getty Images

Rayo Vallecano

RVA

Herb Rayo Vallecano

2:1

Herb Rayo Vallecano

FC Barcelona

FCB

  • Alvaro Garcia 19'
  • Francisco Garcia 53'
  • 83' Robert Lewandowski 
  • środa, 26 kwietnia 22:00
  • Estadio de Vallecas
  • Canal+ Sport
  • Słabo dysponowana Barcelona przegrała z Rayo Vallecano 2:1, ale wciąż ma 11 punktów przewagi nad drugim Realem Madryt
  • Jedyną bramkę dla gości zdobył Robert Lewandowski, tym samym się przełamując
  • Dla gospodarzy trafili Álvaro i Fran García

Porażka Realu Madryt sprawiła, że przed meczem z Rayo Barcelona wciąż miała 11 punktów przewagi, tymczasem do Królewskich na zaledwie dwa oczka zbliżyło się Atlético. Mimo tak komfortowej sytuacji, Xavi nie zdecydował się dokonać wielu zmian w jedenastce. Miejsce zawieszonego za kartki Sergio Busquetsa zajął Pedri i była to jedyna korekta składu względem niedzielnego spotkania. Na ławce rezerwowych ponownie zasiadł zaledwie 15-letni skrzydłowy Lamine Yamal, do którego dołączyli inni wychowankowie: Casado oraz Riad. Tymczasem słabo punktujące w ostatnich kolejkach Rayo zamierzało podtrzymać dobrą passę w meczach z Barceloną. 

Pierwszy kwadrans był dość spokojny i żadnej z drużyn nie udało się  stworzyć choćby jednej dogodnej okazji do zdobycia bramki. Strzał Roberta Lewandowskiego został zablokowany, a próba Palazóna nie zaskoczyła Ter Stegena. W 17. minucie fatalny błąd popełnił Pedri i Camello stanął oko w oko z golkiperem Barcelony, ale nie wykorzystał doskonałej sytuacji. Chwilę później było już jednak 1:0 dla gospodarzy. W kierunku dalszego słupka uderzył Álvaro, a piłka wylądowała w siatce pomimo próby interwencji Ter Stegena.

W odpowiedzi Raphinha obsłużył podaniem Lewandowskiego, ale strzał Polaka obronił Dimitriewski. Rayo mogło podwyższyć prowadzenie, ale Camello przegrał pojedynek w polu karnym z Ronaldem Araujo. Zgodnie z oczekiwaniami gospodarze postawili Barcelonie bardzo trudne warunki i zapowiadała się kolejna niespodzianka. Szybko żółte kartki zarobili Alejandro Balde i Gavi, co dodatkowo utrudniało twardą walkę o piłkę. W 41. minucie strzelał Camello, ale piłka po rykoszecie wpadła w rękawice Ter Stegena. Niespełna minutę później Lewandowski wykorzystał podanie prostopadłe Pedriego i pokonał Dimitriewskiego, jednak sędzia trafienia nie uznał – pozycja spalona.

W końcówce pierwszej połowy słaby strzał głową oddał Camello, a po drugiej stronie boiska bramkarza Rayo przelobować próbował Koundé. Przed przerwą wynik nie uległ już jednak zmianie i Xavi miał nietęgą minę, szybkim krokiem schodząc z piłkarzami do szatni.

Po spokojnym początku drugiej części spotkania Rayo znów zaskoczyło. Piłkę w środku pola stracił Frenkie de Jong, a Fran García pognał w kierunku pola karnego Barcelony i pewnym strzałem pokonał Ter Stegena! Tym samym sytuacja gości bardzo się skomplikowała.

Na boisku pojawili się Alba i Fati, zmieniając Alonso i Ferrana Torresa. W 61. minucie bardzo słaby strzał zza pola karnego oddał Gavi, nie sprawiając problemów Dimitriewskiemu. Przesunięty na pozycję lewego stopera Koundé w 65. minucie nie docenił Camello, który oddał groźny strzał, na szczęście niecelny. Gospodarze prezentowali się zdecydowanie lepiej od Barcelony i z każdą minutą zyskiwali większą pewność siebie. Spokojnie rozgrywali piłkę, a po stracie bardzo szybko ją odzyskiwali. Tymczasem w 83. minucie Franck Kessie zdecydował się na uderzenie zza pola karnego i został zablokowany, a do piłki dopadł Lewandowski i nie dał szans Dimitriewskiemu. Goście złapali kontakt, ale czasu pozostawało już niewiele.

<p style=;">Bramka dla Barcelony nie sprawiła, że na gospodarzy ruszyła nawałnica. Gra była wciąż powolna i brakowało precyzji. W doliczonym czasie gry Isi był bliski rozstrzygnięcia spotkania, ale wyraźnie przestrzelił, marnując tym samym świetną okazję. Ostatecznie Rayo zasłużenie zwyciężyło, a goście nie powiększyli przewagi nad Realem Madryt. Oby w kolejnych ligowych potyczkach podopieczni Xaviego pokazali większe zaangażowanie, ponieważ nawet przewagę 11 punktów da się roztrwonić.

Rayo Vallecano: Dimitriewski, Balliu, Lejeune, Catena, Fran García, Oscar (min. 89, Mumin), Isi, Trejo (min. 63, Pathe Ciss), Unai López (min. 80, Chavarria), Álvaro (min. 80, Salvi Sánchez), Camello (min. 89, Raúl de Tomás).

FC Barcelona: Ter Stegen, Koundé, Araujo, Marcos Alonso (min. 57, Jordi Alba), Balde, De Jong (min. 79, Eric García), Pedri (min. 68, Kessie), Gavi (min. 79, Pablo Torre), Ferran (min. 57, Ansu Fati), Raphinha, Lewandowski.

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (299)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze