Skomplikowana sytuacja Pablo Torre zmusi go do odejścia?

Piotr Guziński

27 kwietnia 2023, 11:00

53 komentarze

Fot. Getty Images

Pablo Torre był tematem wielu rozmów w momencie, gdy dołączał do Barcelony z Racingu Santander. Transfer przebojowego pomocnika z niższej hiszpańskiej ligi za niską kwotę wiązał się z dużymi oczekiwaniami, które kibicom Barcelony przywoływały wyjątkowo przyjemne reminiscencje operacji, w ramach której do Dumy Katalonii dołączył Pedri. Wielu liczyło, że jego kariera potoczy się podobnie do nastolatka z Wysp Kanaryjskich, lecz obecnie zmierza ona w odwrotnym kierunku, a Xavi nie jest skłonny obdarzyć go zaufaniem, choć nieustannie wspomina, iż jest ukontentowany poczynaniami Torre na treningach i uważa, że powinien otrzymywać więcej minut. Dlaczego więc młody gracz nie otrzymuje wystarczającej liczby minut, co może powstrzymywać trenera Blaugrany przed odważniejszym postawieniem na Pablo i co może zaoferować młody gracz pierwszemu zespołowi? Przyjrzymy się temu w poniższym tekście.

Wiele osób porównywało Pablo Torre i Pedriego, jednak więcej podobieństw mogliśmy dopatrzyć się w operacji sprowadzenia obu tych gracz na Camp Nou, aniżeli w ich stylu gry, który zasadniczo się różni. Pomijając fakt, że Pablo w momencie dołączenia do Barcelony spotkał się ogromną konkurencją, to nie posiadał tak mocno rozwiniętych aspektów, jak czytanie gry, wytrzymałość czy praca w defensywie, która od początku wyróżniała byłego piłkarza Las Palmas. Pedri wszedł do pierwszego zespołu przysłowiowymi drzwiami, a zachwyty jego pierwszymi występami można było porównać do fascynacji robotników budowlanych kobietą o wzorowych przymiotach korporalnych. Pomimo tego, że Torre może nie mieć tyle potencjału co jego młodszy kolega, to Xavi powinien lepiej zarządzać jego minutami, by nie zmarnować jego sezonu.

Wady, które powstrzymują go przed regularną grą

Wśród największych mankamentów Torre trzeba przede wszystkim wymienić jego przeciętną wytrzymałość, która prowadzi do braku przystosowania do gry na najwyższym poziomie, wiążącego się ze wzrostem intensywności. W poprzednim sezonie Pablo ani razu nie rozegrał pełnego spotkania w barwach Racingu i murawę często opuszczał około 70. minuty. Już latem mówiło się, że Barcelona i Pablo są świadomi tych braków, przez co został opracowany dla niego specjalny plan, który miałby mu pozwolić na progres. Do istotnych wad możemy także zaliczyć siłę czy czytanie gry. O ile na poziomie Primera División RFEF potrafił pracować w pressingu i regularnie wspomagać defensywę, to jego skuteczność w bezpośrednich pojedynkach wyglądała, delikatnie mówiąc, kiepsko. Hiszpan angażował się w poprzedniej kampanii w pięć pojedynków w przeliczeniu na 90 minut, lecz wygrywał tylko 34% z nich, co stanowi mizerny rezultat.

Pedri w Las Palmas był jego przeciwieństwem. W każdym spotkaniu imponował wydolnością, pracą na całej długości boiska i można było odnieść wrażenie, że może po zakończeniu spotkania biegać kolejne 90 minut. O ile wytrzymałość, niski procent wygranych pojedynków czy siła mogą wpływać na decyzję Xaviego o tym, by nie wystawiać go w wyjściowej jedenastce, to nie tłumaczy to braku minut dla młodego pomocnika, gdy Barcelona mogła sobie pozwolić na odrobinę luzu przy pewnym wyniku. Takich spotkań było niewiele, jednak w starciu z Elche, w którym Barcelona prowadziła 4:0, dostał jedynie dwanaście minut. Szansę mógł dostać również w pojedynku z Cádiz, Gironą czy nawet Getafe, kiedy linia pomocy nie błyszczała, jednak ostatecznie nie podnosił się z ławki.

Co może zaoferować Pablo pierwszej drużynie?

Porównując go do Pedriego czy innych pomocników Barcelony trzeba napisać, że Torre jest zdecydowanie bardziej bezpośredni. Drużyna może skorzystać na jego wejściach w pole karne i tym, w jaki sposób atakuje wolne przestrzenie. W poprzedniej kampanii dość często samodzielnie napędzał akcje Racingu Santander, by za kilka sekund znaleźć się w szesnastce, kończąc atak strzałem lub ściągając uwagę obrońców. Jego profil wpasowałby się również w taktykę Xaviego z zastosowaniem fałszywego skrzydłowego, w którego rolę przeważnie wchodził Gavi. Obdarzony ponadprzeciętnym balansem ciała i techniką Pablo mógłby na tej pozycji tworzyć zagrożenie, a w odpowiednim momencie kreować przewagę w środkowej strefie, gdy drużyna przechodzi w fazę defensywną.

Jedną z największych zalet pomocnika pochodzącego z Kantabrii są stałe fragmenty gry, które w Racingu bił z wysoką skutecznością. Istotne jest to, że 44% asyst Pablo w poprzednim klubie pochodziło właśnie z dograń z rzutów wolnych i rożnych, a na koncie ma także dwa trafienia z wolnych. Jest to ważka kwestia, jeśli spojrzymy na to, jak Barcelona wykonuje te fragmenty w tym sezonie. Dodatkowo jest zawodnikiem, który dysponuje dobrym finałowym podaniem, którego często brakuje naszym pomocnikom. Jego wejścia, choć krótkie, były w większości pozytywne. Jego nieciekawej sytuacji nie poprawiły kontuzje kluczowych graczy, a więc Pedriego i Frenkiego de Jonga, a także gra w kratkę Gaviego i Francka Kessiego. Pomimo widocznych braków Torre wciąż może być przydatny w ekipie Xaviego i celem trenera Barcelony powinno być wykorzystanie jego umiejętności, zwłaszcza w końcówce sezonu ligowego, kiedy ekipa szkoleniowca z Terrassy ma jedenaście punktów przewagi nad drugim Realem Madryt.

Słaba forma Gaviego i Kessiego szansą dla Pablo?

Gavi po Mistrzostwach Świata przez pewien okres był jednym z najlepszych zawodników Barcelony, jednak obecnie jego forma znacząco spadła, o czym otwarcie mówi niewiele osób. Hiszpan w ostatnich czterech spotkaniach Barcelony zanotował łącznie jedynie 75 celnych podań, co dla pomocnika Dumy Katalonii jest wynikiem słabym. W pojedynku z Gironą potrafił być wartością dodaną do defensywy, jednak w wielu momentach w poprzednich meczach również znikał na długie minuty i nie uczestniczył w grze. Nie był zawodnikiem, który brałby się za rozgrywanie akcji, regulowanie tempa gry i kreowanie okazji bramkowych, chociaż wiemy, że potrafi to robić. Gavi dodatkowo wygrał zaledwie 21 pojedynków z 57, w które wszedł z ostatnich czterech starciach Barcelony, co daje procent wygranych starć na poziomie 37%. Oczywiście spadek formy u 18-latka nie może dziwić i wydaje się naturalny. Wpływ na to może mieć nieumiejętnie stosowany przez Xaviego system rotacji, bowiem widoczne jest, że Paez potrzebuje chwili odpoczynku.

Podobnie sytuacja wygląda z Kessiem, który w ostatnich czterech pojedynkach (121 rozegranych minut) zaliczył tylko 28 celnych podań, a więc jedno celne dogranie notuje średnio co ponad cztery minuty. Do niskiego udziału w grze i budowaniu akcji można dołożyć również proste straty i ociężałość. Można powiedzieć, że udały mu się dwa ostatnie starcia z Realem Madryt, a w poprzednich spotkaniach można przyczepić się do jego gry w defensywie, zachowawczego krycia i banalnych błędów, do których można zaliczyć dogrania na aut i problemy z przesuwaniem gry do przodu. W takim momencie mogłoby się przydać niektóre z zalet Pablo.

Kluczowe decyzje coraz bliżej

Według informacji mediów Barcelona otrzymała oferty wypożyczenia za Pablo już w styczniu, jednak zostały one odrzucone, a sam Hiszpan chciał walczyć o minuty. Jak już wspomniałem - obecny moment wydaje się idealnym na to, by Xavi wypróbował Pablo w różnych systemach i pozycjach, co mogłoby mu pomóc w ocenieniu jego przydatności w przyszłym sezonie. Z pewnością wpływ na jego pozostanie w Blaugranie będą miały także transfery do środkowej linii w letnim okienku transferowym. Logiczne wydaje się rozważenie przez klub wszelkich ofert, które mogą się za niego pojawić. Jeżeli jego sytuacja ma ulec nieznacznej poprawie lub pozostać niezmieniona, to najlepszym wyjściem wydaje się wysłanie młodego pomocnika na wypożyczenie, by mógł grać regularnie i nie stracił kolejnego sezonu na złudnych nadziejach na to, że przekona Xaviego. Opcja ta, choć rozsądna, może wydawać się Hiszpanowi ryzykowna, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, ilu wypożyczonych graczy ze stolicy Katalonii do niej już nie wraca. Dobrze również wiemy, że młode talenty Barcelony, jeśli momentalnie nie przebijają się do wyjściowego składu, potrafią szybko przemijać, a wspomnienia z nimi związane zacierają się jak zdjęcia z polaroidu pozostawionego na słońcu. Niemniej jednak na pierwsze decyzje będziemy musieli zaczekać zapewne jeszcze kilka tygodni. W tej chwili pozostaje nam liczyć, że Pablo otrzyma szansę w końcowych meczach LaLigi i będzie w stanie odmienić swoją skomplikowaną sytuację.  

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (53)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze