Xavi nie wyobraża sobie podstawowego składu bez Gaviego. Pomocnik wziął udział w 45 spotkaniach tego sezonu i tylko Ansu Fati rozegrał jeden mecz więcej, choć napastnik generalnie spędził na murawie dużo mniej czasu. Można podejrzewać, że Gavi przebiłby i ten wynik, ale w dwóch starciach nie mógł wziąć udziału z powodu zawieszenia za nadmiar żółtych kartek. Decyzją trenera w ogóle nie wystąpił bowiem jedynie w konfrontacji z Bayernem. Zwłaszcza ostatnio 18-latek jest bardzo eksploatowany. Od 5 marca za każdym razem występuje od pierwszej minuty. Gdyby liczyć tylko te pojedynki, w których Gavi był do dyspozycji, ostatnim razem rozpoczął on mecz na ławce 19 stycznia. Innymi słowy, 20 razy z rzędu znalazł się w wyjściowym składzie, gdy tylko był w kadrze. Gdyby doszły jeszcze zobowiązania w europejskich pucharach, obciążenia byłyby jeszcze większe.
| Piłkarz | Mecze | Minuty |
| Ter Stegen | 45 | 4080 |
| Lewandowski | 41 | 3504 |
| Gavi | 45 | 3239 |
| Koundé | 36 | 3141 |
| Busquets | 39 | 3025 |
Pod względem liczby minut spędzonych na boisku Gavi ustępuje tylko Ter Stegenowi (4080) i Robertowi Lewandowskiemu (3504). Warto więc zastanowić się, czy obciążenia nałożone na 18-latka nie są jednak czasem zbyt duże, zwłaszcza w ostatnim czasie. Szczególnie że w meczu z Osasuną Gavi przedwcześnie zakończył swój udział w rywalizacji z powodu urazu, choć ostatecznie nie okazał się on poważny.
Warto w tym kontekście porównać obecne statystyki Gaviego do tych Pedriego z sezonu 2020/2021, gdy Kanaryjczyk był w wieku swojego kolegi ze środka pola. 18-latek rozegrał 45 z 48 meczów (93,75%), a 20-latek we wspomnianej kampanii uczestniczył w 52 z 54 spotkań (96%). Pedri opuścił tylko starcie z Ferencvarosem w Lidze Mistrzów i rywalizację Eibarem w ostatniej kolejce LaLigi. Gavi nie zdoła już wyrównać tego osiągnięcia, ale może go przebić pod względem czasu spędzonego na boisku. Obecnie ma na koncie 3239 minut, a Pedri występował przez 3525 minut. Do końca zmagań pozostało pięć konfrontacji, więc są na to spore szanse.
Jak widać, Gavi jest dość podobnie eksploatowany przez Xaviego jak Pedri przez Ronalda Koemana. Różnica polega na tym, że Pedri miał jeszcze gigantyczne (i patologiczne...) obciążenia w reprezentacji Hiszpanii. Gavi w obecnej kampanii zanotował 9 występów w zespole La Rojy, a Kanaryjczyk w rozgrywkach 2020/2021 po mistrzostwach Europy pojechał też na igrzyska olimpijskie. To właśnie przez ten nadmiar obowiązków Pedri nagromadził 16 dodatkowych meczów (w tym 6 dogrywek!), a łącznie w całym sezonie rozegrał 68 spotkań. Co kosztowało go później zdrowotnie i skutkowało straceniem większości następnych rozgrywek. Na szczęście Gavi w przeciwieństwie do Pedriego będzie mógł w lecie odpocząć.
Komentarze (15)