Dziennikarz ASa Javi Miguel ujawnił, jak wyglądało ogłoszenie przez Sergio Busquetsa swojej decyzji o odejściu z FC Barcelony kolegom z zespołu. Sposób poinformowania innych piłkarzy bez wątpienia pasuje do Busiego, który od zawsze cechuje się skromnością i stroni od medialnego szumu.
Jak donosi Miguel, Katalończyk poinformował kolegów z drużyny o swoim odejściu dzisiaj rano. W towarzystwie pozostałych kapitanów i Xaviego Hernándeza, jednego ze swoich najlepszych przyjaciół, zawodnik z Badii wyszedł na środek, aby zakomunikować swoje decyzję. Zwięzłym „odchodzę” rozpoczął swoje przemówienie, które trwało ledwie kilka minut. Spokojnym tonem i bez żadnej sztuczności kapitan opowiedział o czasie spędzonym w Barcelonie, dziękując za pracę i pomoc kolegom z drużyny i trenerom. Skierował też słowa podziękowania bezpośrednio do Xaviego, osoby, przy boku której przeżył większość momentów, w czasach, gdy obaj byli piłkarzami.
Busquets, miłośnik minimalizmu i „uczulony” na sztuczność, chciał ogłosić swoje odejście w towarzystwie bliskich przyjaciół, którzy w tym sezonie razem z nim przeżywali dobre i złe chwile. Podczas tego krótkiego przemówienia w pomieszczeniu nie było żadnego członka zarządu, prezydenta Joana Laporty ani wiceprezesa Rafy Yuste. Także Mateu Alemany i Jordi Cruyff nie byli obecni, mimo że znajdowali się wtedy w Ciutat Esportiva.
To było prywatne wydarzenie między członkami drużyny, bez jakiejkolwiek zewnętrznej ingerencji. W ekosystemie, w którym Busquets najswobodniej poruszał się w trakcie swojej kariery, bez splendoru i pompatyczności.
Jego pierwotnym zamiarem było ogłoszenie decyzji dopiero po oficjalnym zdobyciu LaLigi, ale szybkość, z jaką rozprzestrzeniały się plotki, zmusiła go do przyspieszenia tego o kilka dni. Zawodnik wykorzystał swój wyjazd do Marbelli w zeszły weekend, w towarzystwie Ter Stegena i Sergiego Roberto oraz Xaviego, aby w przyspieszonym tempie przekazać co postanowił kapitanom drużyny i trenerowi. To decyzja, którą wszyscy zaakceptowali, choć Xavi do ostatniej chwili miał nadzieję, że uda się przekonać pomocnika do jej zmiany.
Komentarze (9)