Pedri: Zdobycie Złotej Piłki byłoby naprawdę szalone

Bartosz Pluciński

30 maja 2023, 19:30

YouTube: OK Mobility

5 komentarzy

Fot. Getty Images

Pedri, mianowany ambasadorem OK Mobility, firmy zajmującej się m.in. wypożyczaniem i leasingiem samochodów, skuterów i rowerów, udzielił wywiadu Toniemu Nadalowi, wujkowi Rafaela Nadala. Zawodnik Barcelony mówił w nim o swojej przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, a także osobistych i zespołowych wyzwaniach. Pochodzący z Wysp Kanaryjskich piłkarz przyznał też, że nigdy nie wyobrażał sobie, że w młodym wieku zajdzie tak daleko. Pedri nie jest jednak usatysfakcjonowany - ma nadzieję na zdobycie wielu kolejnych tytułów.

- Kiedy byłem dzieckiem, nigdy nie wyobrażałem sobie, że będę tu, gdzie jestem teraz. To prawda, że marzy się i walczy, by te marzenia zrealizować. Ale nie spodziewałem się, że osiągnę to wszystko w tak krótkim czasie.

- W trakcie tego krótkiego czasu jako piłkarz, miałem już kilka trudnych momentów. Myślę, że kontuzje są najgorsze. Pamiętam przede wszystkim jedną z nich, której doznałem, gdy przybyłem do młodzieżowej drużyny Las Palmas. Miałem wtedy wiele chęci by grać, rywalizować... W piątej minucie pierwszego meczu doznałem kontuzji kostki, która wykluczyła mnie z gry na miesiąc. Kontuzje w piłce nożnej uczą wielu rzeczy, przede wszystkim tego, by poprawiać się z dnia na dzień.

- Najlepszy moment? Jest zdecydowanie więcej tych dobrych niż złych. Przede wszystkim cieszyłem się z tytułów drużynowych, ale doceniam również te indywidualne. Udało mi się zdobyć takie jak Kopa i Golden Boy, które nie wszyscy mają okazję otrzymać. Dzięki moim kolegom z drużyny było mi łatwiej i mogłem się tym cieszyć.

- Młodzi ludzie coraz wcześniej trafiają do profesjonalnego futbolu. Wcześniej było trudniej dostać się do pierwszej drużyny w wieku 17 lat. Ludzie przychodzą nieco lepiej przygotowani, zwłaszcza psychicznie. Od najmłodszych lat uczy się ich rywalizacji i gry w sposób, który znają, niezależnie od tego, czy jest to mecz na podwórku, czy przed 80 000 ludzi.

- Kings League? Oni są inni. W Kings League jest bardziej dynamiczne, zawsze coś się dzieje, przyciągają młodych ludzi. Futbol jest zupełnie inny niż King League, jest zdecydowanie bardziej na serio.

- Na poziomie drużynowym chcę wygrać jak najwięcej z klubem i reprezentacją narodową. Na poziomie osobistym nigdy nie postawiłem sobie za cel zdobycia na przykład Złotej Piłki lub indywidualnego trofeum, ale zawsze staram się poprawiać z dnia na dzień, aby pewnego dnia być na tym poziomie. Wygranie czegoś takiego byłoby naprawdę szalone, ale nie stawiam sobie tego za cel.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (5)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze