Ilkay Gündoğan chciał zdecydować o swojej przyszłości po finale Ligi Mistrzów. Był to punkt wyjścia dla niemieckiego zawodnika, który był związany z Manchesterem City przez ostatnie siedem sezonów.
Pomocnik ma na stole ofertę przedłużenia kontraktu z klubu zarządzanego przez Ferrana Soriano, ale Barcelona również jest wyraźnie zainteresowana jego usługami. Katalońscy giganci chcą go sprowadzić, tym bardziej po odejściu Sergio Busquetsa. Xavi uważa, że jego dołączenie do zespołu byłoby krokiem naprzód dla drużyny.
Od zwycięstwa Manchesteru City w Lidze Mistrzów minął już jakiś czas, a piłkarz wciąż nie podjął decyzji. Skąd ta zwłoka? Sam zawodnik wyjaśnił to prywatnie na imprezie z okazji zdobycia tytułu, a kataloński Sport uzyskał dostęp do tych informacji. W kameralnym gronie po zdobyciu Ligi Mistrzów Gündoğan wyjaśnił swoje preferencje. - Chcę przejść do Barcelony, ale nie otrzymałem jeszcze oferty - powiedział.
Sam zawodnik zdaje sobie sprawę z sytuacji finansowej Barçy. Decyzja Leo Messiego uświadomiła całemu piłkarskiemu światu słabą sytuację, w jakiej znajduje się klub z Katalonii. Gündoğan ma świadomość, że w miarę upływu dni jego pragnienie gry dla Barcelony staje się coraz bardziej skomplikowane. Dlatego też, w trakcie tej "spowiedzi" po zdobyciu Ligi Mistrzów, nie miał do przekazania zachęcających informacji z perspektywy culés. - Chcę przejść do Barçy..., ale myślę, że ostatecznie zostanę z Pepem lub trafię do Al-Hilal.
Manchester City chce, aby Gündoğan został i ma już przygotowaną ofertę przedłużenia kontraktu, podczas gdy Al-Hilal zwrócił się do niego z pozarynkową propozycją, ze względu na fakt, że jego kontrakt z Cityzens wygasa. Sprawy komplikują się więc dla Barcelony, gdyż zawodnik nie jest przekonany do jej sytuacji ekonomicznej. Opcja odejścia do Barçy niesie ze sobą pewne "niebezpieczeństwa".
Niemiec znajduje się w "morzu wątpliwości" i nie podjął jeszcze decyzji. Na stole są trzy propozycje i zobaczymy, na którą się zdecyduje.
Komentarze (64)