Riqui Puig przeżywa kolejne pozytywne chwile w Major League Soccer. Dzisiejszej nocy zdobył zwycięską bramkę w derbach Los Angeles, a bezpośrednio po nich udzielił wywiadu, w którym podzielił się wrażeniami z gry za oceanem.
Spotkanie pomiędzy Los Angeles Galaxy, a Los Angeles FC (LAFC) zakończyło się wynikiem 2-1 dla drużyny Puiga. Mecz rozgrywany na stadionie Rose Bowl w Pasadenie obejrzało aż 82.110 widzów, co jest nowym rekordem frekwencji na meczu MLS.
Puig zdobył w El Trafico (nazwa derbów Los Angeles, nawiązująca do gigantycznych korków w tym mieście, a także do rozgrywanego w LaLidze El Clásico) zwycięską bramkę w 73. minucie meczu, a wcześniej zaliczył asystę przy golu Tylera Boyda.
Po spotkaniu Puig udzielił wywiadu, w którym stwierdził, że "każdy zawodnik chce występować w takich meczach. Nie gram dla pieniędzy, tylko dla tych doświadczeń (...) Czułem się jak małe dziecko i uważam, że zaprezentowałem świetny poziom". Warto przypomnieć, że Riqui strzelił bramkę również w majowym El Trafico, a potem nawiązał do słynnej cieszynki Leo Messiego na Santiago Bernabéu, co zresztą nie spodobało się Giorgio Chielliniemu, który określił go mianem "pajaca". Włoch przeprosił później za swoje słowa.
Puig przyznał, że dziś miał wielką ochotę na powtórzenie tego gestu, ale nie mógł sobie na to pozwolić, bo był już wcześniej ukarany żółtą kartką. Pomocnik dodał, że lubi grać pod presją wiążącą się z derbami i pochwalił atmosferę na stadionie.
Mimo ostatnich rezultatów spotkań derbowych, to Los Angeles FC radzi sobie lepiej w tym sezonie MLS, zajmując obecnie trzecie miejsce w zachodniej konferencji. LA Galaxy jest natomiast dopiero trzynaste i ma znikome szanse na awans do play-off.
Sam Puig został natomiast wybrany do drużyny gwiazd MLS, które 19 lipca zmierzą się z Arsenalem.
Komentarze (19)