Już przed swoimi dziewiętnastymi urodzinami Gavi ma na koncie 96 spotkań w barwach FC Barcelony i 21 w kadrze Hiszpanii. Po transferach Ilkaya Gündoğana oraz Oriola Romeu, konkurencja w środku pola Blaugrany będzie dużo bardziej zacięta. Młody Andaluzyjczyk staje przed wyzwaniem utrzymania miejsca w podstawowym składzie.
Nie dość, że dwa z trzech transferów dotychczas dokonanych przez Barçę w tym okienku mają na celu wzmocnienie środka pola, to Xavi Hernández publicznie mówi o tym, że pragnąłby sprowadzenia jeszcze jednego pomocnika. Jak powszechnie wiadomo, marzeniem trenera jest Bernardo Silva, co jednak wydaje się bardzo mało prawdopodobne. Niezależnie jednak od tego, czy to Portugalczyk, czy inny gracz środka pola trafi do Barcelony, liczba kandydatów do gry w pomocy wzrosłaby aż do siedmiu - w klubie obecnie są już bowiem Pedri, Frenkie de Jong, Ilkay Gündoğan, Oriol Romeu, Gavi oraz, przynajmniej póki co, Franck Kessie.
Konkurencja o miejsce w składzie będzie zatem niezwykle zacięta. Jak się wydaje, na dobrej drodze do zagwarantowania sobie występów w pierwszej jedenastce jest Frenkie de Jong, którego znaczenie rośnie zarówno na boisku, jak i poza nim (został jednym z kapitanów drużyny). Pedri, jeżeli tylko oszczędzą go kontuzje, jest bezdyskusyjnym titularem. Nie bez powodu klub przygotował dla niego specjalny plan fizyczny, tak aby nabrał masy mięśniowej i mógł uniknąć urazów, które trapiły go w ostatnich dwóch sezonach. Ilkay Gündoğan to na chwilę obecną najgłośniejszy transfer okienka w wykonaniu FC Barcelony, przychodzący jako kapitan drużyny, która dopiero co zdobyła tryplet. Wreszcie, Oriol Romeu przybył w roli specjalisty, który najbardziej z obecnej kadry przypomina swoim profilem Sergio Busquetsa.
W ten sposób, głównym "poszkodowanym" może być Gavi. Młody zawodnik jednak już udowodnił, że umie walczyć o swoje. Również w zeszłym sezonie, preferowana na początku przez Xaviego formacja 4-3-3 miała go wykluczyć z pierwszego składu, w którym grali Busquets, De Jong oraz Pedri. Gavi jednak nie poddał się i swoją walką o miejsce w składzie doprowadził do tego, że szkoleniowiec Barçy zmienił system gry, w którym znalazło się miejsce dla kolejnego pomocnika - właśnie młodego wychowanka.
Ostatecznie Gavi w zeszłym sezonie został pomocnikiem z największą liczbą zarówno meczów, jak i minut. W barwach Barcelony rozegrał 49 spotkań, 3 przegapił przez zawieszenie za nadmiar żółtych kartek, zaś Xavi nie zdecydował się go wystawić tylko w jednym meczu - porażce 0:3 z Bayernem Monachium. Łącznie młody zawodnik wyszedł 40 razy w pierwszym składzie i rozegrał aż 3524 minuty, wyprzedzając zarówno Sergio Busquetsa (3320 minuty), jak i Frenkiego de Jonga (3283 minuty) oraz trapionego kontuzjami Pedriego (2715 minut). Z całej kadry FC Barcelony, Gavi ustąpił pod względem częstotliwości gry jedynie Ter Stegenowi oraz Robertowi Lewandowskiemu.
Osiągnięcia Andaluzyjczyka w tak młodym wieku muszą robić wrażenie, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że wywalczył on sobie również pewne miejsce w składzie reprezentacji Hiszpanii, u dwóch kolejnych trenerów. Z pewnością nie odda on również zatem bez walki miejsca w jedenastce FC Barcelony.
Komentarze (16)