Marc-André ter Stegen udzielił wywiadu dla strony internetowej FC Barcelony, w którym skomentował swój rekordowy sezon 2022/23 oraz wypowiedział się na temat bycia kapitanem FC Barcelony. Niemiec opowiedział również o pomocy w adaptacji Ilkaya Gündoğana i grze na Montjuïc.
FCB: To twój dziesiąty sezon w Barcelonie, jak oceniasz swoje dotychczasowe doświadczenia?
Ter Stegen: Cóż, były wzloty i upadki. To jest normalne w karierze piłkarza. Szczególnie na początku. To było coś zupełnie nowego, coś, czego nigdy wcześniej nie doświadczyłem. Opuszczałem drużynę, która była moim domem aż do momentu odejścia. Na początku było to dla mnie oczywiście bardzo trudne. Przede wszystkim ze względu na język, nie tylko pod względem czysto sportowym. Jeśli chodzi o piłkę nożną, to normalne, że przez te wszystkie lata były wzloty i upadki, ale przede wszystkim na poziomie osobistym myślę, że opuściłem swoją strefę komfortu i to sprawiło, że rozwinąłem się jako osoba, a także jako piłkarz. W końcu jestem tu od wielu lat i myślę, że znam klub całkiem dobrze. Wiem, co dzieje się wokół niego, ale także w drużynie. Teraz jestem bardzo szczęśliwy, że tu jestem, że jestem częścią tej podróży i cieszę się każdą chwilą na boisku.
Co to znaczy być drugim kapitanem?
Bycie jednym z czterech kapitanów, których mamy, to coś, z czego jestem bardzo dumny. To zaszczyt nosić opaskę. Miałem już szczęście nosić ją kilka razy od początku poprzedniego sezonu. Cóż, jestem bardzo szczęśliwy, ale oczywiście jestem tutaj, aby pomóc młodym i drużynie we wszystkim, co jest potrzebne, a także być przykładem lub osobą, która jest bardzo związana z Barçą. Ostatecznie jestem bardzo szczęśliwy.
W zeszłym sezonie udało się zachować 26 czystych kont. Da się to powtórzyć, czy będzie to bardzo trudne?
Cóż, patrząc wstecz, nie sądzę, abyśmy kiedykolwiek byli blisko tych liczb, ale oczywiście zawsze celem jest zachowanie czystego konta lub rozegranie dobrego meczu. Chcę dać z siebie 100%. Mam nadzieję, że uda nam się osiągnąć coś podobnego w nadchodzących latach. Ostatecznie cel jest taki sam jak zawsze: zachować czyste konto i wygrać mecz. Wolę wygrać 1:0 niż 5:4.
Patrząc w przyszłość na ten sezon, jeśli miałbyś wybierać, co jest ważniejsze: LaLiga czy Liga Mistrzów?
Fajnie jest nie przestawać zdobywać tytułów. I oczywiście, kiedy wygrywasz dwa tytuły [jak w zeszłym sezonie], dwa puchary, którymi myślę, że fani i wszyscy zawodnicy byli bardzo podekscytowani... Myślę, że ostatecznie wszyscy jesteśmy tutaj, aby pokazać, że jesteśmy jedną z najlepszych drużyn na świecie. Myślę, że w ostatnich dwóch latach nie byliśmy na poziomie Ligi Mistrzów i to jest wyzwanie na ten rok. Przede wszystkim rywalizować i walczyć. Nie sądzę, by był to czas na mówienie o celach na jakimkolwiek etapie. Celem jest zawsze zwycięstwo. Robimy to krok po kroku.
Ilkay Gündoğan jest jedną z nowych twarzy w Barcelonie. Jak mu pomagasz i co on może zaoferować drużynie?
Myślę, że jest bardzo prostą osobą. I właśnie wygrał... Nie wiem, ile tytułów tam zdobył! I da nam dużo doświadczenia, a na poziomie piłkarskim da nam dużo spokoju. A ja staram się jak najbardziej ułatwić mu integrację. Cały czas rozmawiamy o rzeczach pozaboiskowych, aby jak najszybciej poczuł się jak w domu, zarówno w mieście, jak i w klubie.
Kto według Ciebie jest obecnie najlepszym bramkarzem na świecie? Nie możesz wymienić siebie!
Nigdy nie uwzględniłbym siebie! (śmiech) Cóż, jest Courtois, który moim zdaniem wykonuje fantastyczną robotę. W zeszłym roku i w poprzednich latach Ederson również wykonywał świetną robotę. Mógłbym wyróżnć wiele nazwisk, ale jeśli powiesz mi, że muszę wybrać trzy... Bardzo lubię Remiro, który moim zdaniem wykonał świetną robotę przez lata i lubię go jako bramkarza i jako osobę.
Drużyna rozegra cały sezon na Estadi Olímpic Lluís Companys. Jaką wiadomość przekazałbyś kibicom? W zeszłym sezonie na Spotify Camp Nou była świetna frekwencja...
Kiedy grasz u siebie, kibice robią różnicę, ponieważ mogą cię wspierać, mogą cię również prowadzić i to sprawia, że bardzo chcemy zapełnić również stadion na Montjuïc, aby osiągnąć wszystko. Jestem pewien, że kibice będą się z nami cieszyć i że będziemy zachwyceni ze wszystkimi, którzy przyjdą, podejmując ten wysiłek, aby dostać się na Stadion Olimpijski. Myślę, że w ostatecznym rozrachunku będzie warto.
Komentarze (18)