Jak donosi Luis Miguelsanz ze Sportu, jeżeli kiedykolwiek istniała debata co do przyszłości Marcosa Alonso, to już się ona zakończyła. Hiszpan pozostanie w Barcelonie i zostanie zarejestrowany w najbliższych dniach. Zarówno Xavi, jak i zarząd klubu zakomunikowali doświadczonemu obrońcy, że nie został wystawiony na rynek transferowy i nie ma się przejmować plotkami o chęci pozbycia się go. Marcos ma być ważnym zawodnikiem, tak jak w zeszłym sezonie.
Na chwilę obecną Alonso pozostaje jednym z dwóch dostępnych do gry zawodników, którzy nie zostali zarejestrowani w pierwszym zespole. Drugim z nich jest Iñaki Peña, a kolejnym niezarejestrowanym piłkarzem jest Iñigo Martínez, który jednak został tymczasowo pozostawiony bez numeru wyłącznie ze względu na swoją kontuzję. Były gracz Athletiku ma jednak zostać zarejestrowany w pierwszej kolejności, co spowodowało, że część otoczenia Marcosa Alonso uznała byłego gracza Chelsea za umieszczonego na rynku transferowym.
Xavi chce mieć na każdej pozycji dwóch zawodników, a Marcos Alonso będzie rezerwowym lewym obrońcą. Bezdyskusyjnym zawodnikiem pierwszej jedenastki jest Alejandro Balde, ale również jego bardziej doświadczony kolega ma otrzymać swoje minuty. Po przyjściu Iñigo Martíneza, były gracz Chelsea nie ma natomiast występować na pozycji stopera, w odróżnieniu od poprzedniego sezonu.
Zdaniem Luisa Miguelsanza, Marcos Alonso wie jaka jest jego rola w zespole, a przy tym jest piłkarzem z doświadczeniem na poziomie międzynarodowym. Piłkarz ma być bardzo lubiany w szatni i bardzo szybko zaadaptował się w Barcelonie, w której pozostanie na kolejny sezon.
Komentarze (28)