Iñigo Martínez był pierwszym letnim transferem FC Barcelony. Do tej pory nie mogliśmy jednak oglądać Baska na boisku, z uwagi na kontuzję powięzi podeszwowej. Teraz doświadczony stoper ma dołączyć do swoich kolegów podczas dzisiejszego treningu.
Jak podaje Jordi Gil ze Sportu, Iñigo Martínez miał uporać się już z urazem, który sprawiał mu problemy w trakcie zeszłego sezonu. Mała operacja chirurgiczna rozwiązała problem, a po przebytej rekonwalescencji Bask ma być już gotowy do gry.
Były zawodnik Athletiku nie próżnował podczas lata, rozpoczynając od pracy na siłowni, poprzez uczestnictwo w prostych ćwiczeniach, jak gra "w dziadka". Począwszy od dzisiaj ma łapać właściwy rytm i pracować z piłką przy nodze. O ile jego występ w spotkaniu z Villarrealem pozostaje wątpliwy (zwłaszcza biorąc pod uwagę, że nie został jeszcze zarejestrowany), to powinien być gotowy już na ostatni mecz przed przerwą na kadry, gdy Barça zmierzy się z Osasuną.
Wczoraj minęły cztery miesiące od momentu, gdy Bask rozegrał swoje ostatnie oficjalne spotkanie - było to jeszcze oczywiście w barwach Athletiku, który pokonał Almeríę 2:1. Następnie Iñigo przegapił osiem ostatnich kolejek ligi. Teraz jednak ma on być już w pełni gotowy do gry, co jest szczególnie ważne dla Xaviego w świetle kontuzji Ronalda Araujo.
Dziennikarz Sportu donosi, że doświadczpny stoper wywarł bardzo dobre wrażenie w szatni ze względu na swój profesjonalizm. Mimo, że nie wystąpił do tej pory w żadnym meczu, trenował na maksymalnej intensywności i bez wytchnienia. Chociażby wczoraj i przedwczoraj, gdy zespół miał wolne, Iñigo udał się do Ciutat Esportiva, by pracować samodzielnie. Odbył wówczas dwa treningi, które miały być próbą, czy jest już gotowy na dołączenie do kolegów z zespołu - z racji, że przebiegła ona pomyślnie, Bask już dziś będzie do dyspozycji Xaviego.
Komentarze (20)