Temat efektywnego czasu gry nadal stanowi problem LaLigi

Dariusz Maruszczak

5 września 2023, 06:00

Opta

12 komentarzy

Fot. Getty Images

Efektywny czas gry nie od dziś stanowi problem LaLigi. Mecze tych rozgrywek pełne są przestojów, które zmniejszają atrakcyjność rywalizacji sportowej. Ostatnie dane w tej materii przedstawiła Opta.

Statystycy uwzględnili zarówno wyniki z ostatniej kolejki, jak i z całych rozgrywek. W czwartej serii gier najwyższy efektywny czas gry odnotowano w spotkaniu Realu Madryt z Getafe (60 minut i 28 sekund). Z drugiej strony całkowita długość meczu wyniosła aż 106 minut i 2 sekundy, więc przerwy w rywalizacji można oszacować na blisko 46 minut, więcej niż np. w starciu Osasuny z Barceloną. Zdarzały się zresztą pojedynki, w których przestoje wynosiły ponad 50 minut, jak np. w konfrontacjach Cádizu z Villarrealem i Mallorki z Athletikiem. Można to ująć w ten sposób, że przez całą połowę meczu nic się nie dzieje na murawie. Średni efektywny czas gry w 4. kolejce wynosił 54,9 minuty, a więc i tak był wyższy niż w całym sezonie (54,1).

Mecz Całkowity czas spotkania Efektywny czas gry Przerwy
Real Madryt - Getafe 106 minut i 2 sekundy 60 minut i 28 sekund 45 minut i 34 sekundy
Almería - Celta 102 minuty i 14 sekund 60 minut i 18 sekund 41 minut i 56 sekund
Girona - Las Palmas 98 minut i 9 sekund 58 minut i 20 sekund 39 minut i 49 sekund
Osasuna - Barcelona 103 minuty i 9 sekund 58 minut i 14 sekund 44 minuty i 55 sekund
Real Sociedad - Granada 104 minuty i 18 sekund 54 minuty i 38 sekund 49 minut i 40 sekund
Betis - Rayo 98 minut i 35 sekund 53 minuty i 53 sekundy 44 minuty i 42 sekundy
Alavés - Valencia 100 minuty i 57 sekund 52 minuty i 35 sekund 48 minut i 22 sekundy
Cádiz - Villarreal 104 minuty i 12 sekund 49 minut i 14 sekund 54 minuty i 58 sekund
Mallorca - Athletic 96 minut i 19 sekund 46 minut i 10 sekund 50 minut i 9 sekund

Po pierwszych czterech seriach gier najdłuższy średni efektywny czas gry odnotowuje się w meczach Realu Madryt, zarówno w ujęciu minutowym, jak i procentowym, odnoszącym się do całej długości spotkania. W tym drugim zestawieniu Barcelona zajmuje nieco niższą pozycję niż w pierwszym. Wynika to m.in. z pojedynku z Getafe, w którym aż przez ponad godzinę gra była przerywana. Doliczenie asburdalnych 26 minut wcale nie wpłynęło na atrakcyjność widowiska.

Klub Średni efektywny czas gry na mecz Efektywny czas gry w odniesieniu do całego meczu
Real Madryt 60 minut i 7 sekund 58,3%
Barcelona 57:46 54,5%
Osasuna 56:38 56,4%
Betis 56:16 55,3%
Atlético 56:16 54,9%
Celta 55:59 55,1%
Athletic 55:50 56%
Las Palmas 55:42 55,5%
Villarreal 55:15 53,9%
Almería 54:54 53,2%
Getafe 54:32 50,8%
Girona 53:3 53,3%
Real Sociedad 53:17 53,1%
Valencia 52:32 50,7%
Granada 52:25 50%
Rayo 52:07 51,8%
Sevilla 50:59 48,2%
Mallorca 49:35 48,9%
Alavés 49:07 47,4%
Cádiz 48:35 46,7%

LaLiga nie od dziś ma problem z efektywnym czasem gry. W ostatnich latach rozgrywki w Hiszpanii regularnie były pod tym względem najgorsze w pięciu najsilniejszych ligach. Poniższy wpis pokazuje różnicę również w porównaniu do europejskich pucharów. Rozwiązaniem miało być doliczanie większej liczby minut do meczów, ale to sztuczne i populistyczne rozwiązanie, które uwzględnia tylko zwiększenie minut samej gry, a nie związane z tym również wydłużenie przerw, co pod względem proporcjonalnym niewiele zmienia w odbiorze widowiska.

Przypomnijmy, że Xavi jest jednym z głównych orędowników rewolucji związanej z wprowadzeniem rzeczywistego efektywnego czasu gry, tzn. zatrzymywania zegara, gdy piłka nie jest w grze. A Wy co sądzicie o takim rozwiązaniu?

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (12)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze