Jak donosi Mundo Deportivo, Deco rozmawiał z Frenkiem de Jongiem po jego kontuzji i przekazał mu wyrazy całkowitego zaufania i wolę przedłużenia wygasającego w 2026 roku kontraktu. Nowy dyrektor sportowy Barçy ma podkreślać, że w tej sprawie nie chodzi o wygenerowanie FFP, a piłkarz również chce związać się z Barceloną na dłużej.
Zarówno Deco, jak i Xavi mają całkowite zaufanie do Frenkiego de Jonga, jako zawodnika teraźniejszości i przyszłości. Holender przeżywał trudne chwile w zeszłym roku, gdy pewien sektor klubu pracował nad tym, żeby przeniósł się do Manchesteru United, który oferował za niego prawie 100 milionów euro, co mogło wydatnie pomóc Barcelonie pod względem finansowego fair play. Mimo tego, zawodnik nie chciał odejść, a następnie stał się kluczowy dla Xaviego. Deco jasno przekazał Holendrowi, że nie ma zamiaru go sprzedawać i oddzielił chęć przedłużenia z nim kontraktu od wygenerowania FFP - coś, o czym była mowa także przy nowej umowie Ter Stegena, ale co nie jest prawdziwe. Zarówno bramkarz, jak i Holender mają związać się z klubem na dłużej ze względów czysto sportowych.
Piłkarz także chciałby zostać w Barçy, bo oznacza to także mieszkanie w stolicy Katalonii, gdzie jest szczęśliwy wraz ze swoją partnerką Mikky, a para spodziewa się pierwszego dziecka. Intencją klubu jest przedłużenie kontraktu Holendra do 2028 roku, gdy będzie miał 31 lat. Deco nie spieszy się, ale również nie chce czekać zbyt długo, bowiem latem 2024 roku do wygaśnięcia aktualnej umowy Frenkiego pozostaną dwa lata. Dyrektor sportowy Barçy będzie teraz rozmawiał z Alim Dursunem, agentem pomocnika, aby zorganizować spotkanie.
Komentarze (11)