Selekcjoner reprezentacji Hiszpanii Luis De la Fuente wypowiedział się podczas konferencji prasowej przed meczem La Rojy ze Szkocją m.in. na temat dwóch piłkarzy FC Barcelony: Ansu Fatiego i Lamine Yamala. 62-latek stwierdził, że napastnik, który został wypożyczony do Brighton, nadal ma tę "iskrę" i skomentował też kontuzję 16-latka.
"Jest z nami szczęśliwy i czuje się komfortowo, a trenuje tak dobrze, że wspaniale jest na niego patrzeć" - powiedział Luis De la Fuente zapytany na konferencji prasowej o dyspozycję Ansu Fatiego. "Ma pełne wsparcie moje i federacji. Jest świetnym piłkarzem i ślepo mu ufam. Ma tę samą iskrę, którą zawsze miał" - podkreślił.
O Lamine Yamalu selekcjoner powiedział: "Miał kontuzję i istnieją protokoły federacji, które wymagają sprawdzenia zawodników. Ale najważniejsze jest to, że chciałem z nim porozmawiać. Chciałem go uspokoić, dodać otuchy i dać mu do zrozumienia, że na niego liczymy" - powiedział De la Fuente.
62-letni trener wypowiedział się też na temat samego meczu ze Szkocją: "Już sama szansa na przypieczętowanie awansu pokazuje, jak ważne są te mecze. Od ostatniego zgrupowania wiedzieliśmy, jak bardzo są ważne. Jutrzejszy mecz otwiera drzwi do kwalifikacji" - podsumował.
Komentarze (1)