Barcelona po porażce w Klasyku straciła szanse na zajęcie chociaż drugiego miejsca w tabeli. Co gorsza, na koniec 11. serii gier drużyna Xaviego spadła na czwartą pozycję, ostatnią premiowaną grą w Lidze Mistrzów.
Wiedzieliśmy, że po meczu z Realem Madryt sytuacja Barcelony będzie naprawdę niewesoła. Katalończycy tracą do Los Blancos i Girony już cztery punkty. Co więcej, swoje spotkanie miało do rozegrania jeszcze Atlético. Ostatecznie zespół Diego Simeone pokonał u siebie Alavés 2:1 i wyprzedził Blaugranę w tabeli o jeden punkt. Dla Atléti to szóste zwycięstwo z rzędu. Co gorsza z perspektywy Barcelony, drużyna z Madrytu ma jeszcze jedno zaległe starcie z Sevillą, więc może zrównać się bilansem z Realem i Gironą.
W następny weekend Barcelona zmierzy się z piątym w tabeli Realem Sociedad, nad którym ma pięć punktów przewagi. Real Madryt zagra u siebie z Rayo, a rewelacyjna Girona wyjedzie do Pampeluny na pojedynek z Osasuną. Z kolei Atlético czeka wylot na Wyspy Kanaryjskie na konfrontację z Las Palmas.
Komentarze (16)