Z 15 drużyn, na które FC Barcelona mogła trafić w 1/8 finału Pucharu Króla, tylko dwie grają na co dzień w niższej lidze niż Primera División, a jedna z nich w trzeciej lidze. Tak się składa, że Barcelona wylosowała właśnie ten zespół - Unionistas de Salamanca. Co wiemy o kolejnym rywalu Dumy Katalonii w Copa del Rey?
Piłkarze Unionistas de Salamanca przeżyli nieco ponad tydzień temu być może najbardziej intensywne i emocjonujące 24 godziny w swoim życiu. Mecz z Villarrealem, który rozpoczął się w niedzielę 7 stycznia o godzinie 18:00, dokończony został dopiero następnego dnia. Przed dogrywką przy wyniku 1:1 na stadionie zgasły reflektory i zdecydowano, że mecz musi zostać wstrzymany. Było z tym wiele kontrowersji, ponieważ drużyna z Salamanki chciała dokończyć mecz przy minimalnym oświetleniu i twierdziła, że Villarreal odmówił. Villarreal odpowiedział jednak, że była to niezależna decyzja sędziego. Ustalono więc, że dogrywka rozpocznie się w poniedziałek o godzinie 16:30. Z tego też powodu zmieniono godzinę losowania 1/8 finału z 13:00 na 18:30.
W trakcie dodatkowych 30 minut nie padła żadna bramka i o awansie zadecydowała seria jedenastek i w niej lepsi okazali się gospodarze. Unionistas pokonali Villarreal w karnych 7:6 i mogli cieszyć się z historycznego awansu, a około godziny później z... wylosowania FC Barcelony, z którą zagrają dzisiaj o godzinie 19:30.
Unionistas Salamanca grają na co dzień w Primera Federación (3. liga) w grupie 1., tej samej co Barça Atlétic. Drużyna z Kastylii i León zajmuje obecnie dopiero 13. pozycję w tabeli z dorobkiem 22 punktów po 18 kolejkach. Co ciekawe, w tych 18 spotkaniach Unionistas stracili 15 bramek, a zdobyli tylko 11, co daje średnią 0,61 strzelonego gola na mecz. Dla porównania Barça Atlétic strzeliła na tym etapie 25 goli (śr. 1,39 gola na mecz). Mniej bramek niż zespół z Salamanki zdobył tylko ostatni w tabeli Teruel - tylko 7. Ostatni mecz ligowy Unionistas rozegrali z... Barçą Atlétic, którą pokonali 2:0 po golach Slavyego i Álvaro Gómeza Martína.
Najlepszym strzelcem Unionistas w tym sezonie jest bułgarsko-hiszpański napastnik Slavy z dorobkiem zaledwie 4 bramek. Po trzy gole zdobyli Mario Losada i Álvaro Gómez. Sześciu innych zawodników zanotowało jeszcze po jednym trafieniu. Najwięcej asyst mają na koncie Jorge Rastrojo i Hector Nespral... po dwie.
W składzie Unionistas znajduje się dwóch piłkarzy, którzy mają w CV FC Barcelonę: Javi Villar i Jordi Tur. Villar (rocznik 2003) trafił do juvenilu B Barçy w lipcu 2019 roku z Murcji, a już we wrześniu odszedł do Elche. Okazało się wówczas, że w kadrze zabrakło miejsc, a zawodnik nie zgodził się na wypożyczenie. Miał jednak okazję trenować przez kilka tygodni m.in. z Alejandro Balde, Chadim Riadem, Markiem Casadó czy Ferminem Lópezem. W 2021 roku przeszedł do młodzieżówki... Realu Madryt! Obecnie gra w Salamance na zasadzie wypożyczenia z drużyny Królewskich.
Z kolei Jordi Tur (rocznik 1998) przybył do juvenilu Barçy latem 2014 roku. Pomocnik grał wtedy z Iñakim Peñą, Óscarem Minguezą, Markiem Cucurellą, Alexem Collado, Braimą Fatim (bratem Ansu), Monchu, Carlesem Pérezem czy Abelem Ruizem. Zachowało się poniższe zdjęcie tej drużyny sprzed sezonu 2016/17. Po trzech latach Tur odszedł do Cádizu.

Fot. Manel Montilla; Jordi Tur trzeci z lewej w dolnym rzędzie.
Co ciekawe, inny piłkarz Unionistas Adrian Gómez grał od lutego do lipca 2019 roku w Podbeskidziu Bielsko-Biała.
Warto również przypomnieć, że to nie pierwsze tak wielkie wydarzenie dla Unionistas w ostatnich latach. W sezonie 2019/20 gościli bowiem na swoim stadionie Real Madryt w ramach 1/16 finału Pucharu Króla. Los Blancos wygrali wówczas 3:1 po golach Bale'a, Brahima Díaza i samobóju Juana Góngory. Dla gospodarzy strzelił Álvaro Romero.
Komentarze (12)