Mecz z Napoli zbliża się wielkimi krokami, a Javi Miguel z ASa ujawnia plan Xaviego na ten pojedynek. Trener Barcelony ma wrócić do ustawienia z czterema pomocnikami.
Miguel podaje, że Xavi przygotowywał się na to spotkanie już od jakiegoś czasu, wiedząc, że stawką jest coś więcej niż awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Ze względu na wpadki w innych rozgrywkach nadzieje całego klubu opierają się właśnie na grze w Europie. Rywalizacja z Napoli ma także znaczenie na poziomie finansowym, a jeśli drużyna nie sprosta wyzwaniu, Xavi niemal na pewno pożegna się z posadą w trybie natychmiastowym.
Dziennikarz ASa twierdzi, że Xavi znów zdecyduje się na ustawienie z czwórką pomocników po tym, jak w ostatnim starciu z Celtą zespół grał z trzema napastnikami. Według Miguela wynika to z przekonania, ponieważ taki schemat pozwala na lepszą kontrolę meczów i zwiększenie posiadania piłki, ale też z konieczności, biorąc pod uwagę kontuzje Ferrana Torresa i João Felixa. Miguel uważa, że skorzysta na tym Andreas Christensen, którego testy w roli defensywnego pomocnika wypadły „więcej niż akceptowalnie”. W drugiej linii mają też zagrać İlkay Gündoğan i Frenkie de Jong, a Pedri będzie fałszywym skrzydłowym.
Atak mają utworzyć Robert Lewandowski i Lamine Yamal, który ma na koncie siedem kolejnych meczów w wyjściowym składzie. Natomiast drugi z młodych graczy Pau Cubarsi może rozpocząć spotkanie na ławce. Jego miejsce zająłby Iñigo Martínez, który utworzyłby duet stoperów z Ronaldem Araujo. Zdaniem Miguela Xavi ma postawić na doświadczenie i pewność tych graczy, ponieważ nie chce narażać Cubarsiego na tak dużą presję i wymagania. Mimo słabej formy od pierwszej minuty na bokach obrony mają zagrać Jules Koundé i João Cancelo.
Wyjściowa jedenastka Barcelony na mecz z Napoli może zatem wyglądać tak jak na poniższej grafice. Co byście w niej zmienili?
.png)
Komentarze (56)