Przypominamy zasady, którymi kierujemy się podczas wystawiania ocen, zawarte w regulaminie oceniania zawodników. Pamiętajcie, że jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości lub uwagi związane z artykułem i zamierzacie zadać pytanie w komentarzu, zajrzyjcie uprzednio do działu FAQ – bardzo możliwe, że znajdziecie tam gotową odpowiedź. Życzymy owocnego zapoznawania się z tekstem oraz zachęcamy do pozostawiania komentarzy.
Oceniający: Piotr Guziński, Karol Chowański (ocena arbitra)
Ocena trenera: Xavi Hernández – 5.5
Xavi wystawił na to spotkanie najlepszy możliwy skład. Pierwszym pozytywem po spojrzeniu na jedenastkę było ujrzenie na prawej stronie Julesa Koundé, a na środku postawienie na Ronalda Araujo, którego zadaniem było powstrzymywanie Osimhena. W odwrotnym przypadku mogłoby mieć to swoje konsekwencje. W drużynie sprawnie działał pressing, gracze wyszli na to spotkanie zmotywowani, pełni energii i grali na wysokiej intensywności. Przełożyło się to na liczne okazje bramkowe, płynność budowania akcji i ich szybkość. Niestety zespołowi brakowało czasami szczęścia, a w niektórych momentach – głownie w ostatnim kwadransie pierwszej połowie i po zdobyciu bramki – to Napoli zyskiwało przewagę oraz kontrolę, co przekładało się na większe zagrożenie z ich strony i ostatecznie zagwarantował bramkę i końcowy remis. Pomijając sytuację bramkową, w której ograny został Iñigo, gra w defensywie wyglądała solidnie i niewiele było w niej słabych punktów, pewniej na pozycji defensywnego pomocnika czuł się natomiast Andreas Christensen. Niewątpliwie widzieliśmy pozytywne schematy, które pozwalają wierzyć, że awans do ćwierćfinału jest jak najbardziej możliwy.
Ocena arbitra: Felix Zwayer – 3,0
Komitet sędziowski: Niemcy
Sędzia pierwszoligowy: od 2009, sędzia UEFA: od 2012, ur. 19.05.1981 w Berlinie Zachodnim
W przekroju całego meczu obie drużyny uciekały się do zdecydowanych fauli. Jedna z nich została oszczędzona przez sędziego. Choć według mnie okazji nie brakowało, gracze Napoli uniknęli kartek. Prowadzący mecz nie miał zastrzeżeń nawet do Juana Jesúsa, któremu naliczyłem cztery przewinienia na gościach. Przynosi to wniosek, że równe kryteria arbiter zostawił w domu.
Podzielam wyrażone pod artykułem pomeczowym opinie Czytelników FCBarca.com, że Niemiec był wyjątkowo drobiazgowy przy faulach podopiecznych Xaviego, ignorując różne przewinienia gospodarzy. Choć miałem mniej zastrzeżeń do pracy Felixa Zwayera, to jego postawa w II połowie zostawiła wiele do życzenia. Zanim przejdę do negatywów, zaznaczę, że prawidłowo oceniam decyzje o przyznaniu kartek De Jongowi i Christensenowi. W jednej z sytuacji „upiekło się” Araujo za stanowczy atak na rywala (sędzia nie przyznał Włochom faulu), a faul Cancelo powinien według mnie przynieść Portugalczykowi karę indywidualną. Rytm spotkania był płynny, ale w tym miejscu dochodzę do pytania: jakim kosztem? Pobłażliwość sędziego z Niemiec odebrała Barçy kilka rzutów wolnych, a w 75. minucie skończyła się golem. W pomeczowym studiu Polsatu były obrońca kadry Polski (36 występów) Tomasz Łapiński precyzyjnie i na zbliżeniach wideo zakwalifikował zachowanie Felixa Zwayera jako błąd. W opublikowanej na naszych łamach ankiecie 56% głosujących nie wyklucza przewinienia Nigeryjczyka. Ponieważ chodzi o akcję bramkową, sędzia powinien zgodnie z przepisami zweryfikować uzasadnione tempem akcji wątpliwości przebieżką do monitora VAR i obejrzyć zachowanie Osimhena na bliskim planie, czego nie zrobił. W tym kontekście żółtą kartkę dla Martíneza również należy uznać za zły wybór Niemca. Z dystansem podchodzę do doliczenia tylko czterech minut gry przy 8 zmianach, jakie obie ekipy przeprowadziły w drugiej odsłonie meczu.
Nierówne kryteria oceny fauli graczy obu drużyn przez 90 minut, brak gwizdka przy wyraźnym zagrania ręką gracza Napoli oraz pomyłka w decydującej akcji meczu zostawiają nas z wnioskiem, że kolejny raz w tej edycji rozgrywek europejskich Barça nie ma szczęścia do sędziów.
Komentarze (25)