Xavi Hernández poza sportowym przygotowywaniem się do meczu z Napoli miał pewną obietnicę, której dotrzymał. Zapewnił on bowiem ciężko chorego Bruno, że zaprosi go na rewanżowy mecz z zespołem z Neapolu, na stadion Montjuïc. Trener dotrzymał słowa, a po meczu mogliśmy zobaczyć miłe obrazki.
Historia ma swój początek podczas ostatniego karnawału, kiedy to 12-letni Bruno, ciężko chory chłopiec, zmuszony do poruszania się na wózku inwalidzkim, przebrał się za... Xaviego. Przygotował prowizoryczne stanowisko konferencyjne i udawał, że jest trenerem Barçy.
Dzięki fundacji Barcelony Bruno został zauważony i w ramach projektu Ilusiones (który umożliwia ciężko chorym dzieciakom spotkanie swoich idoli) mógł spędzić kilka godzin w klubie, zobaczyć się i porozmawiać z Xavim, a także z zawodnikami. Trener, co uchwycono na kamerach, obiecał małemu kibicowi, że zaprosi go na mecz z Napoli. Bruno pojawił się na wczorajszym spotkaniu, a sam Xavi przyszedł go przywitać, co opublikowano w klubowych mediach społecznościowych.
Komentarze (9)