W końcu wielki wieczór Roberta Lewandowskiego. Polak został wybrany MVP meczu z Atlético po strzeleniu gola i zaliczeniu dwóch asyst.
Lewy nie był szczególnie widoczny na początku spotkania, ale odegrał kluczową rolę przy pierwszej bramce Barcelony. Napastnik otrzymał podanie od İlkaya Gündoğana i precyzyjnie dograł do João Felixa, który otworzył wynik. Lewandowski podwyższył rezultat na początku drugiej połowy, gdy znakomitym uderzeniem pokonał Jana Oblaka. 35-latek był też decydujący przy trzecim golu, gdy dośrodkował do Fermína Lópeza przy jego trafieniu.
Lewandowski oddał trzy strzały na bramkę, miał trzy kluczowe podania i wygrał 5 z 8 pojedynków. Owszem, zaliczył aż 15 strat i miał tylko 10 celnych podań (48% skuteczności), ale udział w trzech akcjach z golem musiał podwyższyć notę Polaka, dla którego był to jeden z najlepszych występów w tym sezonie.
Komentarze (4)