Nie od dziś wiadomo, że Bayern ma na celowniku Ronalda Araujo. Do tej pory wskazywano jednak, że Bawarczycy byliby gotowi zapłacić za niego około 80-90 milionów euro. Tymczasem według Luisa F. Rojo z Marki niemiecki klub jest w stanie wykupić Urugwajczyka nawet za dziewięciocyfrową sumę.
Ostatnie doniesienia co do propozycji Bayernu zakładały, że ta ekipa chciała sprowadzić Araujo za 70 milionów euro + 20 milionów w bonusach, a potem zaoferowała formułę 80+10. Barcelona nie wyraziła jednak zgody na przeprowadzenie operacji. Mimo to Bawarczycy nie rezygnują. Zdaniem Rojo Bayern przekazał dyrekcji sportowej Blaugrany, że jest w stanie zapłacić za Urugwajczyka 100 milionów euro. Nie jest to formalna oferta, ale tylko propozycja przekazana przez pośrednika, aby Barça mogła wszystko rozważyć. Co ciekawe, Moises Llorens z ESPN donosił całkiem niedawno, że właśnie taka kwota mogłaby zmienić zdanie Katalończyków.
Rojo podkreśla jednak, że Barcelona na ten moment nie zamierza rozstawać się z Araujo, którego uważa się za kluczowy element obecnego zespołu i jego przyszłości. Zdaniem dziennikarza Marki Barça złożyła już przedstawicielom piłkarza ofertę nowego kontraktu, mającego obowiązywać do 2029 roku. 25-latek na razie jednak nie odpowiedział. Mimo to Joan Laporta pozostaje optymistą co do kontynuowania współpracy z Araujo, a i sam zawodnik twierdził, że nie wyobraża sobie siebie poza katalońskim klubem. Na rozstrzygnięcie tematu przyszłości Urugwajczyka trzeba będzie jednak trochę poczekać.
Komentarze (44)