W Barcelonie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że w kadrze brakuje klasowego defensywnego pomocnika. Oriol Romeu nie sprawdził się w tej roli, a w najbliższym okienku transferowym załatanie dziury po Busquetsie będzie priorytetem dla dyrekcji sportowej. Przy ustawieniu 4-3-3 w wyjściowej jedenastce zabraknie miejsca dla któregoś z pomocników. Czy warto przemyśleć sprzedaż Pedriego, która pomogłaby wydatnie nadszarpniętym finansom klubu? Zapraszamy na wspólne rozważania.
Pedri, właściwie Pedro González López, urodzony w Tegueste 25 listopada 2002 roku. 21 lat, 174 cm wzrostu, ok. 60 kg. Zwycięzca prestiżowej nagrody Golden Boy w 2021 roku. Do Barcelony przyszedł z Las Palmas w 2019 roku, za 22 miliony euro (licząc ze zmiennymi), co z perspektywy czasu można określić jako śmieszną cenę. W stolicy Katalonii wszedł na swój najwyższy poziom, wygrywając z klubem krajowe mistrzostwo, Puchar Króla i Superpuchar Hiszpanii. Kiedy wydawało się, że Pedri długo będzie najjaśniej świecącą gwiazdą, przynoszącą Barçy kolejne puchary, coś się zepsuło. Pomocnik zmaga się z powracającymi problemami mięśniowymi dotyczącymi jego uda. Od sezonu 2021/22, kiedy Pedri po raz pierwszy doznał kontuzji mięśniowej, opuścił z tego powodu łącznie 77 spotkań dla Barcelony i reprezentacji. Czy Barça może dalej zaczynać budowę składu od Kanaryjczyka?
Wkład Pedriego w wyniki drużyny
Stare porzekadło mówi, że są kłamstwa, wielkie kłamstwa i statystyki. Zobaczmy więc, jak statystycznie prezentował się Pedri na przestrzeni sezonów. Pod uwagę bierzemy występy w LaLidze, Lidze Mistrzów, Lidze Europy, Pucharze Króla oraz Superpucharze Hiszpanii. Z zestawienia wyłączamy mecze towarzyskie i spotkania reprezentacji Hiszpanii.
| Sezon | Minuty na boisku | Gole | Asysty | Oczekiwane gole i asysty łącznie |
| 2020/21 | 3509 | 4 | 6 | 8.8 |
| 2021/22 | 1700 | 5 | 1 | 4,3 |
| 2022/23 | 2702 | 7 | 1 | 11,7 |
| 2023/24 | 1547 | 2 | 4 | 6,7 |
Źródło: fbref.com
Już na pierwszy rzut oka widać, że na problemy mięśniowe Pedriego wpływ mógł mieć sezon 2020/21, kiedy 17-letni wówczas zawodnik spędził na boisku 3509 minut. Już rok później pomocnik trzykrotnie pauzował z powodu urazu uda, co doprowadziło do spadku liczby rozegranych minut o ponad połowę. Statystyka oczekiwanych goli i asyst pokazuje jednak, że Pedri utrzymał swój poziom, notując praktycznie identyczny wynik, w stosunku do czasu spędzonego na boisku.
Przełomowy był sezon 2022/23, w którym Kanaryjczyk nie uniknął wprawdzie problemów mięśniowych, pauzując łącznie w 15 meczach, jednak liczba rozegranych minut znacząco wzrosła, a o jego rozwoju może świadczyć zarówno liczba strzelonych bramek jak i statystyka oczekiwanych goli i asyst. Bieżący sezon ponownie jest naznaczony urazami, które hamują dalszy rozwój gracza. Można jednak powiedzieć, że kiedy Pedri gra, to podtrzymuje formę z zeszłego sezonu. Rozwój stylu gry pomocnika można też dostrzec na poniższej matrycy:

Źródło: DataMB
Pedri vs najlepsi pomocnicy LaLigi
Wiemy już jakie liczby wnosi do drużyny młody pomocnik. Przyjrzyjmy się więc jego indywidualnym statystykom na tle gwiazd ligi hiszpańskiej. Pierwsza grafika przedstawia stosunek liczby progresywnych podań na 90 minut do ich dokładności:

Źródło: DataMB
Jak widać na załączonej grafice, Gündoğan i Pedri prezentują dość zbliżony poziom. Niemiec rzadziej decyduje się na podanie do przodu, jednak robi to odrobinę skuteczniej od Hiszpana. Najlepszy pod tym względem w Barcelonie jest zdecydowanie Frenkie de Jong, z zazdrością możemy też spojrzeć na ten aspekt gry u Toniego Kroosa, który jest pod tym względem najlepszym pomocnikiem w lidze. W każdym razie Pedri prezentuje się przyzwoicie, wpuszczając go na boisko, można spodziewać się ożywienia gry ofensywnej.
Spójrzmy teraz jak często i jak skutecznie Kanaryjczyk podaje w trzecią tercję boiska (ostatnie 35 metrów przed bramką rywala):

Źródło: DataMB
Również tym razem Pedri wypada najsłabiej w porównaniu do De Jonga i Gündoğana. Holender zdecydowanie najczęściej podaje piłkę pod bramkę przeciwnika, robi to również najskuteczniej. Hiszpan i Niemiec są bardzo blisko w liczbie takich podań, ale Gündoğan jest w tym aspekcie skuteczniejszy. Po raz kolejny widać też, jak dobrze w ofensywie radzi sobie Kroos, warty do odnotowania jest też wynik Bellinghama, który stosunkowo rzadko podaje w ostatnią tercję boiska, ale kiedy to robi, jest praktycznie bezbłędny.
Barcelonie doskwiera brak klasowego defensywnego pomocnika, przez co pozostali gracze są zmuszeni częściej pomagać w grze obronnej. Rzućmy okiem jak Pedri radzi sobie w defensywie:

Znów można użyć słów w stylu: poprawnie, dobrze, wystarczająco, ale nie zachwycająco. Jak można było się spodziewać, najbardziej aktywny w obronie jest wszędobylski Gavi. Pedri zdecydowanie nie jest typem walczaka, ale nie można mu zarzucić braku zaangażowania w grę obronną. Hiszpan wypada tu bardzo podobnie do Frenkiego de Jonga, a zastrzeżenia można zgłosić do İlkaya Gündoğana, który w porównaniu do pozostałych rzadko udziela się w defensywie, chociaż statystyki pokazują, że kiedy już to robi, to skutecznością nie odstaje od kolegów z drużyny.
Ktoś musi odejść...
Pedri, Frenkie de Jong, Gavi, İlkay Gündoğan... Czterech piłkarzy na dwa wolne miejsca. Manewr z przestawieniem Christensena na pozycję defensywnego pomocnika na razie zdaje egzamin, nie jest jednak rozwiązaniem na stałe. Kiedy Barcelona sprowadzi latem następcę Busquetsa, któryś z czwórki wymienionej piłkarzy będzie musiał odejść. Pytanie brzmi: który? Każdemu z nich można coś zarzucić. Dla Pedriego będą to problemy mięśniowe, De Jong zdaniem wielu nie pasuje do stylu Barçy, Gavi będzie wracał po bardzo poważnej kontuzji a Gündoğan nie jest już pierwszej młodości. Z pewnością dużą rolę odegrają też czynniki ekonomiczne.
Dla nikogo, kto regularnie śledzi naszą stronę, nie jest tajemnicą, że Barcelona ma wręcz katastrofalną sytuację finansową. Limit wydatków płacowych regularnie spada, przez co klub ze stolicy Katalonii nie jest objęty zasadą 1:1. Oznacza to, że przy sprzedaży któregoś z zawodników, nie będzie można przeznaczyć całości zarobionych na nim pieniędzy na zakup innego, co bardzo mocno ogranicza możliwości Barçy na rynku transferowym. Kolejnym istotnym czynnikiem przy wyborze kandydata do sprzedaży są jego zarobki, a w tym aspekcie zdecydowanie góruje Frenkie de Jong.
Najlepsze oferty Barcelona mogłaby otrzymać za Pedriego i De Jonga. Można spodziewać się kwoty nie większej niż 100 milionów euro, a wśród zainteresowanych nimi klubów najczęściej wymienia się PSG. Za pozostawieniem Hiszpana świadczy jego młody wiek, niższe niż u Holendra zarobki i lepsze dopasowanie do stylu Barçy. Największym zarzutem w jego stronę są powracające kontuzje, które rujnują mu karierę. Najbliższe okienko może być ostatnią okazją na sprzedaż Pedriego za duże pieniądze. A może Barcelona powinna zaryzykować i liczyć na poprawę zdrowia Hiszpana?
Komentarze (102)