W naszym kalendarzu kibica na 2024 rok (można go obejrzeć tutaj) zaznaczyliśmy między innymi 25 dat istotnych dla historii FC Barcelony. Kolejne z nich miało miejsce w 2008 roku, gdy Joan Laporta ogłosił nazwisko następcy Franka Rijkaarda - był to zaledwie 37-letni Josep Guardiola Sala, ówczesny trener drużyny rezerw.
Sezon 2007/08 był bolesny dla kibiców FC Barcelony. Drużyna dotarła wprawdzie do półfinalu Ligi Mistrzów, ale w lidze zajęła trzecie miejsce, tracąc aż 18 punktów do mistrzowskiego Realu Madryt i 10 punktów do Villarrealu. Jeszcze 7 maja, w dzień El Clásico, Joan Laporta określał Rijkaarda "człowiekiem zawsze oddanym klubowi", czy "modelowym szkoleniowcem”. Pochwały te na nic się jednak zdały – Barça poległa na Santiago Bernabéu aż 1:4. Już następnego dnia, zaprezentowany został nowy trener, Pep Guardiola.
Większość kibiców podchodziła do tego wyboru ze sporą rezerwą, gdyż dla młodego szkoleniowca była to pierwsza praca z seniorami. W ankiecie przeprowadzonej przez La Vanguardię, aż 82% było przekonanych, że Pep, zwany prześmiewczo wuefistą, nie poradzi sobie z ogarnięciem zespołu.

Wśród fanów, a także sporej części zarządu, najbardziej popularna była kandydatura... José Mourinho. Joan Laporta postawił jednak na swoim i powierzył misję stworzenia drużyny Guardioli. Ten zaś od razu przystąpił do pracy, podejmując odważne decyzje i pozbywając się z klubu Ronaldinho czy obecnego dyrektora sportowego, Deco. Barça pod jego wodzą zadebiutowała mierząc się w eliminacjach Ligi Mistrzów z Wisłą Kraków. Reszta jest już dobrze znaną historią...
Łącznie Pep Guardiola poprowadził FC Barcelonę w 247 meczach notując 179 zwycięstw, 47 remisów i zaledwie 21 porażek. Podczas swoich czterech sezonów za sterami klubu, zdobył czternaście trofeów na dziewiętnaście możliwych, będąc architektem najlepszej drużyny w historii klubowego futbolu.
O jego erze w FC Barcelonie powstał w 2018 roku film dokumentalny Take the ball, pass the ball, który serdecznie polecamy. Poniżej znajduje się jego trailer.
Komentarze (21)