Gdy tylko mecz z Gironą dobiegł końca, prezydent Joan Laporta kilkakrotnie powtarzał w loży Montilivi: "Tak nie może być!" oraz "I co teraz zrobimy?". Jak się okazuje, stojący kilka metrów dalej Deco był niemniej krytyczny, ale przede wszystkim względem Xaviego.
Jak ujawnił dziennikarz Catalunya Radio Bernat Soler, Deco był po porażce z Gironą równie ekspresyjny co Joan Laporta, jeśli nie bardziej. Kilku świadków z loży na stadionie Montilivi twierdzi, że największa krytyka ze strony Portugalczyka nie była skierowana do drużyny, ale bezpośrednio do Xaviego. Dla odmiany Laporta miał wskazywać palcem głównie na piłkarzy.
Javi Miguel z ASa twierdzi, że powszechną wiedzą jest, że relacje między dyrektorem sportowym a trenerem nie są idealne, mimo że klub stara się to ukryć, twierdząc, że dogadują się świetnie. W rzeczywistości już dwukrotnie doszło między nimi do publicznych sporów. Pierwsza taka sytuacja miała miejsce przed wylotem do Antwerpii na mecz Ligi Mistrzów, kiedy kadra meczowa została zmieniona po interwencji Laporty. Podczas gdy Xavi zapewniał na konferencji prasowej, że była to decyzja "konsensualna", Deco stanowczo temu zaprzeczył.
Druga miała miejsce krótko po tym, jak Xavi ogłosił swoją rezygnację. Dyrektor sportowy stwierdził w wywiadzie dla portugalskich mediów, że model Barçy musi zostać odmieniony. Kilka godzin później media odpowiedzialne za wywiad wydały zaprzeczenie, mówiąc o rzekomych błędach w transkrypcji, co jest dziwne ze strony portugalskojęzycznych mediów.
Aktualizacja
12:20 Marca: Dyrektor sportowy zaprzecza, że skrytykował trenera, jak donosiło Catalunya Ràdio w ostatnich godzinach.
Komentarze (31)