Barcelona ma bardzo ambitne plany wobec swojej kadry na przyszły sezon. Priorytetem do wzmocnienia formacji ofensywnej jest Nico Williams, ale klub nie poddaje się jeszcze w kwestii Daniego Olmo, którego ceni Xavi. Mimo wszystko, do rozmów z RB Lipsk można będzie usiąść dopiero wtedy, kiedy pojawią się środki na dokonanie tego transferu.
Dyrektor sportowy Barçy, Deco, nawiązywał już kontakty z otoczeniem Olmo, aby dać jasno do zrozumienia, że Barcelona chciałaby go u siebie w zespole. W klubie zdają sobie sprawę z klauzuli wykupu, która wynosi 60 milionów euro i wysokich zarobków Hiszpana, co mocno komplikuje przeprowadzenie operacji. W tym momencie jest ona spychana na dalszy plan, ale nie jest całkowicie wykluczona.
Kwestia transferu pozostaje otwarta, w oczekiwaniu na to co przyniesie okienko transferowe. Barça musi sprzedać kogoś z obecnego składu i muszą być to wysokie kwoty, aby móc pozyskać Olmo. Wszystko wiąże się ze znalezieniem dobrej oferty za Ansu Fatiego. Trwają również prace na rynku Arabii Saudyjskiej w celu ewentualnej sprzedaży Raphini. Według Sportu, Dani Olmo byłby zachwycony możliwością powrotu, jeśli kluby osiągną porozumienie.
Na dzień dzisiejszy Olmo koncentruje się na swoim zespole oraz najbliższych mistrzostwach Europy, w których prawdopodobnie będzie odgrywał istotną rolę w reprezentacji Hiszpanii. Zarówno on, jak i jego otoczenie są świadomi realiów ekonomicznych Barçy i uważają, że to dość skomplikowana opcja. W niedawnej przeszłości nazwisko piłkarza Lipska było na stole, ale ostatecznie Barcelona nie miała możliwości podpisania z nim kontraktu.
Komentarze (13)