Kolejne rewelacje transferowe serwuje nam dziś kataloński Sport, gdzie czytamy, że Barcelona szykuje ofensywę po Jeremiego Frimponga z Bayeru Leverkusen. Barça miała już kontaktować się z klubem Holendra.
David Bernabéu z dziennika Sport informuje, że Barcelona myśli o transferach, mimo tego że nadal musi bardzo uważać na finansowe fair play oraz powrót do zasady 1:1. Sam Javier Tebas twierdził, że klub jest na dobrej drodze do osiągnięcia tego celu, jednak, co oczywiste, nie będzie to takie łatwe.
Bernabéu twierdzi, że nazwisko Jeremiego Frimponga znajduje się na stole Barcelony jako opcja do wzmocnienia pozycji bocznego obrońcy. Holender ma opuścić Bayer Leverkusen już tego lata. To Hansi Flick miał zasugerować ściągnięcie tego gracza do Barçy, a dziennikarz Sportu zaznacza, że klub już złożył pierwszą ofertę, zaczynając od niskiej kwoty.
Wydaje się, że Bayer będzie otwarty także na włączenie piłkarzy w tę operację transferową. Z tego powodu patrzy się w stronę Ansu Fatiego, który mógłby odejść tam na wypożyczenie lub w ramach transferu na dobrych warunkach. Uważa się jednak, że sam Fati nie będzie chciał tego zaakceptować, bo jego wolą jest spędzenie presezonu z Hansim Flickiem, by poznać swoją sytuację w zespole. Sam piłkarz mówił nawet, że chce strzelić pierwszego gola na nowym Camp Nou. Bernabéu dodaje, że Barça na boku obrony liczy na Alejandro Balde, Héctora Forta, ewentualny powrót João Cancelo oraz pozostanie jako opcja na ławkę Juliana Araujo. Nie wspomina o podstawowym prawym obrońcy zespołu, Julesie Koundé.
Patrząc z boku na tę informację, ciężko widzieć logikę w takim posunięciu, jeśli mówimy o wzmocnieniu prawej obrony. Jeremie Frimpong to piłkarz na wskroś ofensywny, który nadawałby się na pozycję wahadłowego. Ciężko go rozpatrywać jako prawego defensora w formacji z czwórką z tyłu (a taką prawdopodobnie będzie chciał grać Hansi Flick). To niebywale duży kontrast w stosunku do aktualnego, podstawowego prawego obrońcy drużyny, czyli Julesa Koundé.
Komentarze (35)