Mimo głosów o zainteresowaniu Joana Laporty powrotem Mateu Alemanyego wygląda na to, że były dyrektor ds. futoblu Barçy dołączy zgodnie z planem do hiszpańskiej federacji. Według Marki porozumienie jest już o krok.
Jak donosi José Felix Díaz z dziennika Marca, po kilku spotkaniach z prezesem Pedro Rochą porozumienie między RFEF a Mateu Alemanym wydaje się być bardzo bliskie. Były dyrektor ds. futbolu Barcelony zostanie prawdopodobnie generalnym dyrektorem sportowym federacji. Umowa jest już bliska finalizacji. Pozyskanie Alemanyego ma być wyczekiwanym powiewem normalności i profesjonalizmu w federacji. Stanowisko Alemanyego będzie nowo utworzoną posadą, o randze wyższej niż dyrektor sportowy, którym był dotychczas Albert Luque.
61-latek odpowiadałby bezpośrednio przed Pedro Rochą, na stanowisku podobnym do dyrektora generalnego lub wiceprezesa sportowego. Innymi słowy, dyrektor generalny, nadzorujący całą stronę sportową: męską, żeńską, futsalową, piłkę plażową... Krótko mówiąc, Alemany będzie panował nad wszystkim, co nie jest czysto polityczne, bo to pozostanie w rękach Rochy.
Komentarze (1)