Ronald Araujo doznał urazu w meczu Urugwaju z Brazylią, po którym nie był w stanie kontynuować gry i z wyraźnym grymasem bólu musiał opuścić murawę. Los Charrúas lakonicznym komunikatem medycznym nie rozwiali wątpliwości co do stanu zdrowia obrońcy, a Barcelona nie może sama zbadać swojego zawodnika, ponieważ wciąż przebywa on w Stanach Zjednoczonych, gdzie dzisiejszej nocy Urugwaj zdobył brąz Copa América w meczu z Kanadą.
Barça podejrzewa, że kontuzja Araujo może być poważna i prosi obrońcę o jak najszybszy powrót do Katalonii na diagnozę. Raport medyczny opublikowany przez sztab Urugwaju mówi tylko o "dolegliwości mięśniowej", ale media podają, że 25-latek uszkodził mięsień dwugłowy uda w lewej nodze i może być poza grą nawet przez dwa miesiące. Barcelona jest bardzo niezadowolona z pracy sztabu medycznego południowoamerykańskiej reprezentacji. Od zakończenia spotkania ćwierćfinałowego minęło już 7 dni, a wciąż nie ma postawionej dokładnej diagnozy, nie ma również absolutnej pewności, co do tego jak długo potrwa przerwa od gry Araujo, a wszystko opiera się na medialnych spekulacjach. Według sztabu reprezentacji Urugwaju obszar uda obrońcy jest zbyt spuchnięty, żeby dało się go dokładnie zbadać.
Drugą sprawą niepokojącą Barcelonę jest kwestia zachowania Araujo. Obrońca brał udział w bójce na trybunach z kolumbijskimi kibicami, za co został zgłoszony do Komisji Dyscyplinarnej Conmebol. Trzeba zaznaczyć, że piłkarze Urugwaju zostali niejako zmuszeni do reakcji, ponieważ bronili swoich rodzin przed atakami pijanych kibiców Los Cafeteros, ale część zawodników posunęła się o krok za daleko; Darwin Nuñez próbował rzucić krzesłem w trybuny, a Rodrigo Bentancur cisnął szklanką, raniąc przy tym trenera od przygotowania fizycznego Urugwaju, Santiago Ferro. Ewentualna kara zawieszenia dla Araujo będzie zależała od tego, jakie zachowanie zostanie mu udowodnione. Jeśli obrońca zostanie zawieszony, opuści kilka spotkań kwalifikacyjnych do przyszłego mundialu.
Komentarze (21)