Nico González nie może się pochwalić udanym pierwszym sezonem w Portugalii po swoim transferze w zeszłym roku. Dopiero w drugiej części sezonu zaczął więcej grać i strzelił dwa gole i zaliczył jedną asystę. Wiele wskazuje na to, że wraz ze zmianą trenera będzie miał więcej okazji na pokazanie się z dobrej strony. W ostatnich meczach towarzyskich strzelił aż cztery bramki i wszyscy liczą, że uda mu się poprawić swoje występy z poprzedniego roku.
Porto po ostatnim sezonie pożegnało się z trenerem Conceição i zatrudniło Vitora Bruno, który wcześniej był szkoleniowcem FC Nantes. Wygląda na to, że ta zmiana pozwoliła Nico poniekąd zacząć na nowo swoją przygodę z portugalskim klubem i póki co wykorzystuje on bardzo dobrze zaufanie nowego trenera. W meczach towarzyskich przygotowujących do sezonu regularnie strzela bramki i w ostatnich pięciu spotkaniach może się pochwalić aż czterema golami. Dwa z nich zdobył po uderzeniach głową w poprzednim spotkaniu przeciwko Al-Nassr, w którym to został też zawodnikiem spotkania.
Warto przypomnieć, że Barça ma wciąż możliwość odkupu Nico za 30 mln euro. Klauzula obowiązuje do 30 czerwca 2025 roku i oczywiście nic na to nie wskazuje, żeby na ten moment taki ruch miał się zmaterializować, to gdyby wychowanek rozegrał bajeczny sezon, to nie można w przyszłości wykluczyć takiego ruchu. A nawet jeśli nie, to i tak w Katalonii powinni trzymać kciuki za jego świetne występy, gdyż wtedy można liczyć na 40% przyszłej sprzedaży.
Barça wciąż poszukuje defensywnego pomocnika i w przeszłości to właśnie Nico był widziany jako idealny następca Sergio Busquetsa. Sam legendarny pomocnik, a także były trener Barçy Athletic, García Pimienta, wskazywali właśnie na niego, jako spadkobiercę Sergio. Nico jednak bardzo rzadko gra już jako pivot, a raczej jest ustawiany wyżej, za plecami napastników i tak też wydaje się widzieć jego rolę obecny trener Porto.
Komentarze (17)