Jules Koundé: Myślę, że wysokie ego zabija twój cały progres

Dawid Lampa

10 sierpnia 2024, 13:30

YT: Jazzys World TV

14 komentarzy

Fot. Getty Images

Podczas tournée po USA Jules Koundé pojawił się u popularnej, młodej tiktokerki Jazzy, która przeprowadza wywiady z celebrytami, ale również ze sportowcami. Tym razem jej gościem był piłkarz Barçy. 

Jazzy: W tych czasach jest wielu młodych ludzi, którzy mają problemy z przejściem przez ciężkie momenty i porażki. Ty również mówiłeś, że miałeś z tym kłopot, kiedy byłeś dzieckiem. Jaką więc radę dałbyś młodym ludziom [piłkarzom], żeby byli opanowani na boisku i poza nim, bez względu na to z jakimi trudnościami się zmagają?

Jules Koundé: Cóż, myślę, że to przychodzi z doświadczeniem. Trzeba być odpornym, nie pozwolić nikomu sprawić, że w siebie wątpisz. Być pewnym siebie i uczyć się na swoich doświadczeniach. Nie zawsze możesz wszystko kontrolować. Trzeba więc kontrolować to, co można kontrolować. W piłce nożnej, na przykład, głównym czynnikiem są twoje wysiłki, jakie wkładasz w grę. Rezultat jest taki, że czasem wygrywasz, a czasem przegrywasz i to nie zawsze zależy od ciebie. Więc nie bądź dla siebie zbyt surowy. Powiedziałbym, że trzeba być na to odpornym.

*następne pytania odnoszą sie do materiału wideo z TikToka, który zamieszczamy niżej

Wiele osób okrzyknęło cię jednym z najbardziej zafascynowanych modą piłkarzy w Barcelonie, z czym również mogę się zgodzić, ale miałeś także kilka bardzo interesujących stylówek. Wytłumaczyłbyś dla mnie kilka z nich?

Tak, jasne.

Pierwszy to bluza Batmana, podobają mi się twoje spodnie Pokémon, fajnie wyglądają. Ale to trochę tak, jakbyś chciał tutaj być Batmanem, jakbyś chciał przelecieć przez Gotham City. Nie do końca mi to pasuje ze spodniami. Nie będę kłamać.

Tak, to prawda. Dużo się tutaj dzieje, ale czułem się w tym dobrze. Dobrze się bawiłem w nocy w Paryżu z przyjaciółmi i to było późno, nikogo nie było na ulicy, więc stwierdziłem: pokażmy batmana! Rozwińmy skrzydła, zobaczmy, jak to wyjdzie. 

I drugi... Wygląda trochę tak, jakbyś był ubrany w gazety. Co tutaj się dzieje?

Haha, tak jest, rzeczywiście. To tak naprawdę "żywy" kostium stworzony własnoręcznie na potrzeby pokazu mody. To było dla magazynu. I cóż... Ja lubię rzeczy, które są kreatywne, także takie jak gazety, tutaj dużo się dzieje, także z kapeluszem. Ale wiesz, to było na sesję, pewnie nie założyłbym tego na ulicę.

Rozumiem to, że moda wspiera każdego do tego, by ją odkrywał i to jest okej. Nawet jeśli czasem musisz nosić gazety...

@fcbarcelona The interview you didn’t know you needed ❤️‍???? #football #barçaontiktok #kounde @Jules Koundé @Jazzy ♬ original sound - fcbarcelona

Powiedz nam, jak to jest grać dla jednego z najbardziej legendarnych klubów, jakim jest FC Barcelona. Jak wyglądało do tej pory to doświadczenie u ciebie?

Do tej pory było fantastycznie. Oczywiście, były wzloty i upadki, ale takie jest życie i to też część futbolu. Ale możliwość gry dla tego wspaniałego klubu, w którym gra wielu świetnych piłkarzy, to wielkie doświadczenie. Barça to klub numer jeden na świecie, każdy cię ogląda, dociera to do ogromnej publiczności. No i do tego gra na Camp Nou, które jest dla mnie najlepszym stadionem na świecie. To bardzo wyjątkowe. To też przypomina mi pracę, jaką musiałem wykonać, żeby być w tym miejscu. 

Mam teraz kilka krótkich pytań:

  • TOP5 piłkarzy w historii wg Julesa Koundé: To ciężkie pytanie. Bez kolejności: Messi, Cristiano Ronaldo, Ronaldo, Zidane, Ronaldinho.
  • Twój największy strach? Moim największym strachem jest żałować czegoś na koniec mojej kariery. Czuć, że nie zrobiłem czegoś, co mogłem zrobić. Także moim wielkim strachem jest stracenie samego siebie. Sportowcy muszą się z tym zmagać i czasem mogą stracić kontakt z rzeczywistością przez nadmierne słuchanie ludzi dookoła.
  • Jakiego wydatku pieniężnego żałujesz najbardziej? Nie mam nic konkretnego na myśli, ale to pewnie byłoby związane z ubraniami. Jakaś kurtka, którą założyłem dwa razy, więc pewnie powiedziałbym coś takiego.
  • Kto jest najśmieszniejszym kolegą w szatni i dlaczego? Mam kilku zabawnych kolegów z drużyny. Powiedziałbym, że Gavi. Jest zabawny, bo możesz go bardzo szybko wkurzyć. Szybko się spina, więc czasem lubię go podgryzać, bo może mu się to wymknąć spod kontroli i to mnie śmieszy. Ale to zawsze dzieje się w przyjacielskim tonie. 

Na koniec - kilka motywujących słów dla każdego, kto ogląda moje odcinki.

To była przyjemność, jestem twoim wielkim fanem. Oglądałem wiele twoich wywiadów, myślę, że robisz świetną robotę... To ważne, żeby cały czas być sobą, nie wątpić w siebie, być pewnym siebie i próbować wysłuchać każdą radę, jaka do ciebie trafia. Nie mieć zbyt wysokiego ego. Myślę, że to zabija cały progres i poprawę.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (14)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze