Młody prawy obrońca miał w zeszłym sezonie dobre wejście do pierwszego zespołu Barcelony, mimo że musiał występować na lewej stronie defensywy, w momencie, kiedy do gry nie byli zdolni Alejandro Balde i João Cancelo. Tego drugiego już w klubie nie ma, ale 18-latkowi doszli nowi konkurenci do gry.
Drobny uraz odniesiony w czasie amerykańskiego tournée również zagrał przeciwko Hectorowi. Choć był w stanie pojawić się na boisku w ostatnim meczu przedsezonowym z Monaco, tak w spotkaniu z Valencią inaugurującym sezon LaLigi, całe 90 minut spędził na ławce rezerwowych. Wydawać się mogło, że w przypadku kontuzji odniesionej przez Alejandro Balde na Mestalla, to właśnie Fort wejdzie na boisko, na pozycję na której przecież już sprawdził się w boju, między innymi w pucharowym starciu na San Mamés.
Ostatecznie za Balde wszedł Gerard Martin, debiutując tym samym w rozgrywkach. Jeśli chodzi natomiast o pozycję prawego obrońcy, niepodważalną ''jedynką'' w hierarchii jest Jules Koundé. Hector Fort wcale nie musi być brany pod uwagę jako pierwszy zmiennik dla Koundé, ponieważ z dobrej strony w presezonie pokazał się Alex Valle (choć to nominalny lewy obrońca) i bardzo możliwe, że to 20-latek ma wyższe notowania u Flicka. Nie jest jeszcze jasna przyszłość João Cancelo, ale biorąc pod uwagę, że Barcelona ma w tym sezonie wybór na pozycje bocznych obrońców, nie jest konieczne sprowadzanie Portugalczyka z Manchesteru City.
Niedawne przedłużenie umowy z Hectorem Fortem do 2029 roku jasno demonstruje, że jest uważany przez Barçę jako jeden z fundamentów nowego projektu i w założeniu miałby być prawym obrońcą Barcelony na lata. Czas pokaże, czy zdoła sportowo udowodnić swoją przydatność dla zespołu i przełożyć niewątpliwie ogromny potencjał na grę.
Komentarze (13)