Trzecia runda pojedynku Koundé vs Williams

Grzegorz Skowronek

22 sierpnia 2024, 17:30

Sport

5 komentarzy

Fot. Getty Images

Sobotni mecz Barcelony z Athleticiem wzbudza emocje związane z kwestiami pozaboiskowymi, ale przede wszystkim ma być świetnym widowiskiem sportowym. LaLiga serwuje nam hitowe starcie już w drugiej kolejce gier, którego gwiazdami mają być mistrzowie Europy: Lamine Yamal kontra Nico Williams. Za pilnowanie, aby ten drugi nie rozegrał dobrego meczu odpowiadać ma ''dobry znajomy'', Jules Koundé.

Francuz mierzył się nie tak dawno z Williamsem w półfinale EURO 2024, przegranym ostatecznie przez Trójkolorowych 2:1. Pomimo porażki w tym meczu, Koundé ze swoich zadań wywiązał się dobrze, potrafiąc zneutralizować na tyle zapędy hiszpańskiego lewoskrzydłowego, żeby ograniczyć jego wkład w grę zespołu. Francuzi zapomnieli jednak, że na drugiej flance Hiszpania też ma dobrego piłkarza.

Nico Williams w meczu z Francją, grając na jednej stronie przeciwko Julesowi Koundé wygrał tylko 2 na 9 pojedynków, a na 6 dośrodkowań tylko jedno było dokładne. Obrońca Barcelony swoim występem w półfinale potwierdził tylko dyspozycję, którą prezentował przez całe mistrzostwa Europy. O wiele bardziej cierpiał grając przeciwko Williamsowi w czasie poprzedniego sezonu klubowego, a dokładnie w ćwierćfinale Pucharu Króla, przegranym przez Barcelonę 4:2. W sobotę o 19:00 czeka nas więc trzecia runda pojedynku Williams - Koundé i wszystko wskazuje na to, że nie będzie ona ostatnią. Sam Francuz zdaje sobie sprawę z tego, że nie będzie to zwykły mecz, ponieważ wszystkie oczy, wszystkie kamery będą skupione na graczu w czerwono-białej koszulce z numerem 10 na plecach.

''To świetny zawodnik i ma za sobą wspaniały występ na mistrzostwach Europy. Chcemy mieć dobrych piłkarzy w zespole, więc gdyby było to możliwe, bylibyśmy zachwyceni'' - mówił Jules Koundé podczas amerykańskiego tournée na temat możliwego przyjścia Nico do Barcelony. Francuza czeka nie lada wyzwanie, za to obiektywnie patrząc, pod większą presją w tym meczu będzie Nico Williams.

 

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (5)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze