Prace nad Spotify Camp Nou cały czas trwają, a klub robi wszystko co może, żeby wrócić na stadion jak najwcześniej. Joan Laporta na konferencji prasowej nie chciał podać konkretnej daty, ale grudzień bieżącego roku wciąż jest na stole. Jak wygląda postęp prac?
"Nie chcemy ustalać dat, ponieważ może to nastąpić później, a być może nawet wcześniej. To już jest rzeczywistość, wystarczy tylko spojrzeć na stadion. Pomimo przeszkód, wierzę, że do końca roku będziemy mogli wrócić. To sprawia, że jesteśmy bardzo podekscytowani" - mówił Laporta zapytany o to, kiedy Barça wróci do gry na swoim stadionie.
Kataloński dziennik Sport wysłał swoich przedstawicieli przed plac budowy, żeby sprawdzili, jak wyglądają prace, a ich wnioski były pozytywne. Jak pisze Ferran Correas, wszystko przebiega zgodnie z planem, a terminy są dotrzymywane, chociaż po drodze nadarzyły się pewne trudności. Były one związane głównie ze złą pogodą oraz z rozporządzeniami władz miasta, które interweniowały po skargach sąsiadów na hałas związany z budową.
Na ten moment prace koncentrują się na konstrukcji szkieletu trzeciego poziomu trybun, a także na wykańczaniu wnętrz pomieszczeń. Prace nad zewnętrznym zagospodarowaniem ulic i alei w pobliżu stadionu zostały zakończone. Klub podkreśla, że beton i stal z prac rozbiórkowych zostały ponownie użyte przy budowie nowego stadionu.
Źródła Sportu informują, że założony budżet jest dotrzymywany i jak do tej pory nie ma konieczności jego zwiększania. W inwestycji na taką skalę jest to rzadkie zjawisko, a sposób wykorzystywania środków pochodzących z zaciągniętej pożyczki monitoruje Goldman Sachs.
W optymistycznym scenariuszu stadion z 64 tys. dostępnych miejsc zostanie otwarty już w grudniu, a prace wykończeniowe będą trwały jeszcze do czerwca 2026 roku.
Komentarze (16)