Pokonanie FC Barcelony w meczu wyjazdowym to nie lada wyzwanie. Dla Sevilli wydaje się ono wręcz niewykonalne, przez Estadio Ramon Sánchez Pizjuán przewinęły się już dwie generacje piłkarzy, odkąd ta sztuka udała im się po raz ostatni. Sevilli udało się pokonać Barçę na wyjeździe 15 grudnia... 2002 roku!
FC Barcelona przechodziła wtedy przez poważny kryzys. Prezydentem klubu był Joan Gaspart, a na ławce trenerskiej zasiadał Luis van Gaal. Podopieczni Holendra ponieśli sromotną klęskę: wynik 0:3 i historyczna pañolada (machanie białymi chusteczkami), symbolizująca żądanie ustąpienia prezydenta ze stanowiska.
Jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie rozgrywki, nie tylko LaLigę, to Sevilli udało się zwyciężyć na Camp Nou w 2010 roku, w ramach meczu Pucharu Króla, który zakończył się porażką drużyny Guardioli wynikiem 1-2. Barça wygrała też pięć ostatnich spotkań pd rząd z Sevillą, od momentu wyjazdowego remisu, który miał miejsce 21.12.2021r.
Co ciekawe spotkanie FC Barcelony z Sevillą to mecz między dwoma najstarszymi drużynami w LaLidze. Barça będzie obchodziła w tym roku swoje 125-lecie (klub został założony w 1899 roku) a Sevilla została zarejestrowana w 1905, chociaż FIFA niedawno uznała, że obecny klub jest kontynuacją drużyny założonej przez brytyjskich imigrantów w 1890 roku, dzięki czemu są oni oficjalnie najstarszym klubem w lidze.
Na oficjalnej stronie Barçy znajdziemy też informację, że Blaugrana poniosła tylko trzy porażki w ostatnich 39 meczach rozegranych przeciwko ekipie z Andaluzji, a na chwilę obecną może pochwalić się serią 17 spotkań bez przegranej. Oczywiście są to tylko statystyki, a wychodząc na boisko za każdym razem trzeba udowodnić swoją wyższość. Trudno jednak nie przyznać, że Barcelona jest prawdziwym przekleństwem Sevilli, i w tym meczu również będzie zdecydowanym faworytem.
Komentarze (3)