Barcelona prowadzi z Sevillą po 39. minutach już 3:0 po dublecie Lewandowskiego i trafieniu Pedriego. Pierwszego gola polski napastnik zdobył z rzutu karnego. Jak się okazuje, nie powinno go być.
Według Archivo VAR sędzia De Burgos Bengoetxea "wymyślił" karnego w meczu Barcelona - Sevilla. "Peque Fernández miał lekki kontakt z nogą Raphinhi i Brazylijczyk upadł. TO NIE JEST KARNY. Del Cerro Grande z VAR-u postanowił umyć ręce" - pisze portal.
Inne zdanie ma z kolei były arbiter Alfonso Pérez Burrull: "To karny, bo Peque, zawodnik Sevilli, nie zatrzymuje się i styka się ręką i nogą z Brazylijczykiem, który wywalczył pozycję. Rzut karny został podyktowany bez interwencji VAR-u" - powiedział 59-latek na antenie Radio MARCA.
Komentarze (24)