Hiszpańska Królewska Federacja Piłkarska ogłosiła nominacje sędziowskie na mecze 11. kolejki LaLigi, w której odbędzie się Klasyk. Potwierdziły się doniesienia medialne co do arbitra spotkania Realu Madryt z Barceloną.
Starcie na Bernabéu będzie prowadził José Maria Sánchez Martínez. Do tej pory 41-latek sędziował sześć pojedynków Barcelony z Realem. Bilans jest wyrównany – obie ekipy wygrały po trzy mecze. Ostatnie dwie konfrontacje z udziałem Sáncheza Martíneza to jednak wygrane Los Blancos 3:1 (sezon 2022/2023) i 2:1 (2021/2022). Ponadto ten arbiter odpowiadał za VAR przy okazji ostatniego Klasyku, w którym było sporo kontrowersji, na czele z „golem-widmo” Lamine Yamala.
Klasyki prowadzone przez Sáncheza Martíneza:
Sezon 2017/2018, drugi mecz finału Superpucharu Hiszpanii, Real Madryt – Barcelona 2:0
Sezon 2017/2018, 17. kolejka LaLigi, Real Madryt – Barcelona 0:3
Sezon 2018/2019, 10. kolejka LaLigi, Barcelona – Real Madryt 5:1
Sezon 2018/2019, drugi mecz półfinału Pucharu Króla, Real Madryt – Barcelona 0:3
Sezon 2021/2022, 10. kolejka LaLigi, Barcelona – Real Madryt 1:2
Sezon 2022/2023, 9. kolejka LaLigi, Real Madryt – Barcelona 3:1
W ostatnim ze spotkań Sánchez Martínez nie podyktował m.in. rzutu karnego dla Barcelony po tym, jak Dani Carvajal powalił w polu karnym Roberta Lewandowskiego, choć oceny tej sytuacji były różne. W innym Klasyku, gdy 41-latek odpowiadał za VAR, powiadomił on głównego Juana Martíneza Munuerę o faulu Clementa Lengleta na Sergio Ramosie, co zakończyło się wskazaniem na jedenasty metr. Wzbudzało to pewne kontrowersje, bo na początku akcji to obrońca Realu mógł faulować Francuza, co zakomunikował sędziemu jeden z asystentów. Instrukcje Sáncheza Martíneza okazały się jednak decydujące.
Ogółem Barcelona ma jedna dobry bilans w spotkaniach z udziałem Sáncheza Martíneza. Katalończycy wygrali 26 z 34 meczów, dwa kolejne zremisowali i sześć przegrali. Ten arbiter nie pokazał zawodnikom Blaugrany ani jednej bezpośredniej czerwonej kartki. Tylko raz wyrzucił z boiska Clementa Lengleta po dwóch żółtych kartonikach. Nie zrobił tego za to w jedynym prowadzonym spotkaniu Barcelony w tym sezonie, gdy Katalończycy mierzyli się z Valencią, choć Pau Cubarsí mógłby zostać ukarany w taki sposób. Mimo to warto pamiętać, że w poprzednim sezonie kontrowersji dostarczyło prowadzenie przez Sáncheza Martíneza ważnego pojedynku z Atlético.
Sánchez Martínez zajmuje ósmą pozycję wśród hiszpańskich arbitrów w zakresie odgwizdywanych fauli na mecz (26.33) i dziewiąte pod względem dyktowanych przewinień w przeliczeniu na atak na rywala. 41-latek wyróżnia się jednak pod względem pokazywanych żółtych kartek na spotkanie (5.83), ponieważ tylko dwóch sędziów robi to częściej. W tym sezonie wyrzucił z boiska tylko jednego zawodnika. W zakresie odgwizdywanych rzutów karnych na mecz Sánchez Martínez zajmuje drugą lokatę wraz z Gilem Manzano (0.67).
W ocenach Archivo VAR za poprzedni sezon Sánchez Martínez zajął czwartą lokatę wśród hiszpańskich arbitrów. Dostawał jednak do prowadzenia najtrudniejsze starcia, według wyliczeń przedstawionych przez ten portal.
Należy dodać, że za system VAR w Klasyku będzie odpowiadać Alejandro Muñiz Ruiz.
Komentarze (30)