Real Sociedad zajmuje obecnie 11 miejsce w ligowej tabeli, co nie odpowiada ambicjom baskijskiego klubu. Trudno jednak myśleć o czymś więcej, kiedy twoja drużyna w całym 2024 roku wygrała tylko cztery domowe spotkania — to nie jest pomyłka. Estadio Anoeta nie potrafi zmotywować swoich ulubieńców do lepszej gry.
Statystyka pokazuje, że gra na własnym stadionie daje przewagę — znajomość murawy, wsparcie kibiców wpływają na grę zawodników. To piłkarskie prawidło nie sprawdza się jednak w przypadku Realu Sociedad, który zdecydowanie lepiej radzi sobie na wyjazdach. W bieżącym sezonie drużynie niebiesko-białych udało się wygrać u siebie tylko raz, w meczu z Valencią. Za dobry wynik można też uznać remis z Atlético Madryt. Zwycięsko ze starć na Anoecie wyszli już: Rayo Vallecano, Deportivo Alavés, Real Madryt i Osasuna.
Jednocześnie Barcelona jak do tej pory bardzo dobrze radziła sobie w San Sebastián. Żeby przypomnieć sobie ostatnią porażkę Barçy na stadionie Realu Sociedad, należałoby cofnąć się do sezonu 2015/16, kiedy gospodarzom udało się wygrać 1:0. Od tamtej pory Barcelona na Anoecie zwyciężyła sześciokrotnie i zanotowała dwa remisy. Niektóre z tych spotkań skończyły się prawdziwym laniem Basków; wystarczy wspomnieć wyniki 1:6 z sezonu 2020/21 i 1:4 2022/23.
Obaj trenerzy chwalili zespoły rywala na konferencji prasowej: Hansi Flick docenił intensywność i boiskową inteligencję graczy Realu Sociedad, z kolei Imanol Alguacil stwierdził, że Barcelona gra wręcz sensacyjnie dobrze. Nie ulega wątpliwości, że drużyna Flicka będzie jutro zdecydowanym faworytem: historia spotkań, forma obu zespołów i fatalny bilans Realu na własnym stadionie wyraźnie na to wskazuje. Jednak każdy mecz zaczyna się od wyniku 0:0 i nie wolno stracić koncentracji ani na chwilę.
Komentarze (12)