Hiszpańska Federacja ma nowego prezesa

Dariusz Maruszczak

16 grudnia 2024, 18:00

RFEF, COPE, Marca

1 komentarz

Fot. Getty Images

Zamieszanie związane z wyborami w REFF wreszcie dobiegło końca. Podmiot ten wyłonił w końcu swojego prezesa, którym zostanie Galisyjczyk Rafael Louzan.

Podczas Zgromadzenia Ogólnego RFEF Louzan otrzymał 90 ze 138 oddanych głów i tym samym to on będzie rządził w tej organizacji do 2028 roku. Jego oponent Salvador Gomar zyskał 43 głosy. W wydarzeniu wzięli też udział przedstawiciele FIFA i UEFA. Urodzony w 1967 roku Louzan był wcześniej prezesem Galisyjskiej Królewskiej Federacji Piłkarskiej i wiceprezesem RFEF. Wcześniej karierę zawodową prowadził w jednostkach samorządowych. Był też od niedawna szefem Primera RFEF po odejściu Katalończyka Joana Soterasa.

Przejęcie sterów RFEF przez Louzana ma w teorii ustabilizować sytuację w hiszpańskiej piłce po pełnej skandali końcówce okresu władzy Luisa Rubialesa czy zawieszeniu zastępującego go Pedro Rochy z powodu nadużyć w zarządzaniu. Warto jednak dodać, że nad nowym prezesem też ciążą określone zarzuty z okresu pracy w samorządzie, które być może uniemożliwią sprawowanie funkcji publicznych. Sąd Najwyższy ma 5 lutego rozpatrzyć jego odwołanie.

Louzan przedstawił już, jakie będą jego pierwsze kroki. Nowy prezes chce jak najszybciej przedłużyć kontrakt Luisa de la Fuente z pierwszą reprezentacją. Zaproponował również, aby kolejne spotkanie drużyny narodowej odbyło się w Walencji, pamiętając o katastrofie, jaką przeszedł ten region w związku z powodziami. Louzan podkreślił również, że Luis Medina Cantalejo wykonuje „dobrą pracę” na stanowisku przewodniczącego Komitetu Technicznego Arbitrów. Przyznał jednak, że konieczne jest dążenie do ujednolicenia kryteriów sędziowskich. Oficjalnie wyraził uznanie dla „nadzwyczajnej pracy” arbitrów, podkreślając, że sędziowie też mogą popełniać błędy, ponieważ są ludźmi.

Louzan miał być konsensusowym kandydatem federacji terytorialnych. Cieszył się jednak nie tylko poparciem w RFEF. Javier Tebas nie ukrywał, że stawiał własnie na Louzana: „Chciałem, żeby został prezesem. Był lepszym kandydatem niż Gomar. W Federacji jest wiele rzeczy do zmiany. Mocno wierzę w Rafę, miejmy nadzieję, że będziemy kontynuować dialog i znajdować rozwiązania, tak jak robiliśmy to do tej pory z Rochą. Nie martwi mnie możliwy zakaz obejmowania publicznych stanowisk. Będziemy mieć inną Federację".

Louzan podczas swojej kampanii podkreślał znaczenie wzmocnienia struktury federacyjnej i modernizacji jej procesów w celu dostosowania się do przyszłych wyzwań. Podkreślił potrzebę promowania rozwoju futbolu młodzieżowego czy piłki nożnej kobiet oraz ogólnie sportu jako narzędzia spójności społecznej. Oczywiście głównym wyzwaniem Louzana będzie też przygotowanie Hiszpanii do organizacji mistrzostw świata w 2030 roku.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze