Jestem murem za Flickiem

Karol Chowański

20 grudnia 2024, 14:30

46 komentarzy

Fot. Getty Images

Przez miesiące trwającego sezonu drużyna osiągała wyniki ponad swój rzeczywisty stan. W obliczu pierwszego poważnego kryzysu dziennikarze już wskazują palcem na tego, kogo zawsze najłatwiej winić za wszystko. Na trenera.

Piłkarze Flicka zmierzą się z Atlético bez Lamine Yamala. Okoliczności jego urazu wywołały wiele emocji. Kilka dni temu opublikowaliśmy na FCBarca.com artykuł Xaviego Boscha z Mundo Deportivo. Jako obcokrajowiec Hans-Dieter Flick stanowi wdzięczny obiekt ataków dla wszystkich w Hiszpanii. A jako człowiek z zewnątrz, spoza wydeptanych układów klub-dziennikarze – jest też „bezpiecznym” celem krytyki przez media najbliższe Barçy. Szukanie kozła ofiarnego po starciu z Leganés poszło szybko. To prostsze oraz bardziej klikalne od zachowania umiaru. Umiaru w publicznym szturchaniu ludzi klubu, gdy zewnętrznych wyzwań jest wiele, a natężenie meczów – niedorzeczne.

Warto mieć to z tyłu głowy. W następstwie złych wyników – na przykład wiosną – katalońska prasa ponownie zwróci swe pióra przeciwko trenerowi z Niemiec. I nasączy je trucizną.

Za porażkę z Leganés Bosch spuścił Flickowi w swoim tekście cięgi. Zgadzam się z częścią argumentów katalońskiego autora. Jednocześnie trudno mi przeoczyć, że poskąpił on drużynie Jimenéza słowa pochwały. Pokonali wielką Barçę o wielokrotnie większym budżecie. Jest w tym dużo buty oraz mało pogodzenia z porażką. Jeśli ktoś spędził w Katalonii pięć minut, miał okazję poznał tupet i poczucie wyższości, jakie płyną ze słów Xaviera Boscha.

Poczucie moralnej wyższości stanowi udokumentowaną cechę katalońskiego społeczeństwa. W tym przypadku mamy przejaw wyższości kompetencyjnej wobec skrytykowanego bez znieczulenia trenera. Sport, a zwłaszcza futbol jako globalnie najpopularniejszy z nich, nigdy nie funkcjonuje w oderwaniu od tła socjologicznego. Śledzę LaLigę wystarczająco długo, aby mieć świadomość wrogości tamtejszych mediów wobec obcokrajowców. Przejawia się ona w kulturze piłkarskiej za Pirenejami przy różnych okazjach. Gdy drużyna „dołuje” – to klasyka z podręcznika. Według mnie łączy to zresztą Barçę z Madrytem. Czym różniły się trenerskie rozstania z Capello, Ancelottim, Zidanem, Koemanem i Martino od pożegnań Valverde czy Setiena?

To mało istotne, czy Mundo Deportivo postanowiło tym tekstem „odreagować” przykry obraz niedzielnego meczu, czy zagospodarować koniunkturę na uderzenie we Flicka po kilku ligowych wpadkach. Mając przekonanie, że należy uwzględnić przytoczony kontekst, w odróżnieniu od Boscha i części moich redakcyjnych kolegów nie winię Flicka ani jego asystentów za utrzymanie Lamine'a na boisku. Winię piłkarza. W dalszej kolejności: arbitra bez doświadczenia oraz zawodnika, który spowodował uraz 17-latka chamskim faulem skierowanym na powstrzymanie go za wszelką cenę (co sam przyznał publicznie, szczegóły znajdziesz TUTAJ). Za nimi mogę wskazać trenera. Ponosi on odpowiedzialność za przetrzymanie piłkarza na boisku pomimo jego dostrzegalnego przed przerwą utykania. Uważam tylko, że tym razem dzieli ją z innymi.

Winię piłkarza, bo choć gestami wskazywał na potrzebę zmiany po faulu, to zmienił później zdanie. Przekazał opatrującym go lekarzom, że chce grać dalej. Powtórzył swoją deklarację w przerwie. Mamy na to relacje z szatni. Każdy może je znaleźć. To zachowanie szczeniackie i głupie. Obok nowych wyzwań na boisku młodzi gracze muszą też nauczyć się dbania o swój organizm. Profesjonalna piłka opiera się na uczciwej komunikacji ze strony zawodników. Komunikacji ze sztabem medycznym, z trenerami, z resztą kolegów na boisku. Tylko na podstawie wyrażenia wątpliwości o wykonaniu karnego, kontynuowania gry, czymś innym – trener może podjąć decyzję adekwatną do okoliczności. W innym razie jest zmylony. Zdezorientowany. Czy pasuje tu określenie „oszukany”?

Ponieważ w sporcie na najwyższym poziomie decyduje każdy detal, trudno mi przymknąć oko na taką niesubordynację piłkarza. Jest młody, zmądrzeje. Uzna wtedy, że uraz kostki to zbyt poważna sprawa na chorą ambicję, bagatelizowanie sytuacji. Kolejny raz w podobnej sytuacji Lamine Ebana uda się prosto na spoczynek – sam, bez oglądania na trenera. Tak robią zawodnicy starsi od niego. W gorącej sytuacji meczowej sportowiec czuje takie rzeczy lepiej niż ktokolwiek wokół niego.

W ten sposób doszedłem do wątku stanowiącego sedno artykułu Boscha i podobnych mu opinii. Postawa Lamine'a w tej konkretnej sytuacji wynika właśnie z jego młodego wieku. Przy niekorzystnym wyniku piłkarz miał ambicję pomocy kolegom, gry dalej, dania z siebie wszystkiego. Pomimo urazu! W pewnym sensie zasługuje tym na moje uznanie. Jednocześnie postąpił lekkomyślnie. Barcelona ma szczęście, że kontuzję gwiazdy określono póki co na miesiąc. Oby na tym się skończyło.

Kwestię młodego wieku zespołu można skończyć na kwestiach powierzchownych. Tak zrobiono w Mundo Deportivo i Bosch doszedł do wniosków, do jakich doszedł. W moim przekonaniu są one krótkowzroczne. Podstawowa wiedza o psychologii sportu, źródłach przewagi konkurencyjnej wielkiej piłki oraz teorii zarządzania (niosącego na najwyższym poziomie sportowym wyzwania znane z relacji zwycięskich ekip biznesowych) pozwala mi na argument, że struktura wiekowa obecnego składu Barçy przekłada się na więcej niż obliczenie średniej z jedenastu.

Młodość to żywioł. Młodość to cechy wspaniałe dla każdego zespołu jak ambicja, odwaga, oddanie, pracowitość. Po drugiej stronie medalu leży lekkomyślność, dobre chęci mające tendencję do mijania się ze zdrowym rozsądkiem. Koktajl wymienionych czynników odegrał rolę w fakcie, że mecz z Leganés przyniósł trudne do zignorowania konsekwencje. Młodość to także boiskowa niesubordynacja, niższa konsekwencja działania oraz relatywnie mniejsza sumienność taktyczna. Z tymi ograniczeniami od objęcia stanowiska w Katalonii Hansi Flick radzi sobie wspaniale. Mówią o tym piłkarze, Laporta, dziennikarze w kuluarach. Świadczą o tym wyniki oraz chemia zespołu. Jak można mieć pretensje do tego samego faceta, że przy masie obiektywnych trudności w nowym miejscu nie jest w stanie przewidzieć wszystkiego?

Potrzebujemy Raphy w każdym meczu. Jeśli jest w stanie grać, to będzie grać. Jeśli będzie mógł grać 90 minut, tym lepiej.

Hans-Dieter Flick na konferencji prasowej przed meczem z Betisem, 6.12.2024

Przez złą sytuację finansową spowodowaną niegospodarnością ekipy Bartomeu Barcelona „musi” dla utrzymania krótkoterminowej konkurencyjności grać co mecz młodziutkimi Casadó (21 lat), Yamalem (17), Cubarsím (17). O roli każdego z nich można powiedzieć to samo, co trener o Raphinhi. Niewiele starsi są Pedri (22), Fermín (21), Gavi (20), Balde (21) i Fati (22). Pomijając tego ostatniego, wszyscy regularnie występują w pierwszym składzie. Głównym zastępcą Lewandowskiego jest 23-letni Pau Victór, a ważne role z ławki odgrywają Pablo Torre (21), García (23), Martín (22), Dominguez (19) oraz Fórt (18). Tylko trzech bramkarzy LaLigi jest młodszych niż Peña. Rozpoczynając sezon z trzema siedemnastolatkami w składzie, Flick był w szoku bardziej od Marysi. Postawa Lamine Ebany w niedzielę zaskoczyłaby każdego szkoleniowca.

Nowa generacja Masii ma wielki talent. Wypromowanie do pierwszego zespołu tylu juniorów niesie więcej skutków niż prestiż i nagrody Golden Boy. Młodego zawodnika łatwiej sfaulować, bo jeszcze nie jest nauczony skutecznego zastawiania się przed pierwszoligowymi obrońcami. Jak w przypadku okiełznania początkowego temperamentu Gaviego czy Fermína, takie rzeczy przychodzą z czasem. Obecny sezon jest dla wielu graczy Barçy sezonem dojrzewania. A skoro połowa twojej jedenastki składa się z piłkarzy przed 21. rokiem życia, idą za tym problemy, jakich nie mają inne drużyny na tym poziomie. Pozycja w Lidze Mistrzów stanowi ogromny sukces zespołu i jej trenera, lecz cotygodniowe wyzwania ligowe siłą rzeczy silniej obnażają negatywne aspekty ekstremalnie przyspieszonego dojrzewania barcelońskiej młodzieży. Wieczór z Leganés stanowi tego wymowny przykład. Nie jedyny. Warto być gotowym na kolejne i świadomym, z czego wynikają.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (46)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze