Pierwszy finał dla Lamine Yamala jako lidera Barcelony

Grzegorz Skowronek

10 stycznia 2025, 09:40

Mundo Deportivo

17 komentarzy

Fot. Getty Images

Skrzydłowy Barçy był jednym z głównych bohaterów zwycięstwa nad Athletikiem w środowym półfinale Superpucharu Hiszpanii, zdobywając jedną z bramek. Teraz, powracający w świetnym stylu po kontuzji kostki Lamine Yamal stanie przed szansą poprowadzenia swojego zespołu do pierwszego (i oby nie ostatniego) tytułu w 2025 roku.

Swoje trafienie w starciu z Los Leónes młoda gwiazda Blaugrany celebrowała cieszynką Mba... Neymara. Jordi Batalla z Mundo Deportivo przypomina, że Brazylijczyk wykonał ten gest w meczu Ligi Mistrzów z Celtikiem Glasgow w 2013 roku. Były zawodnik Barcelony zdobył wtedy hat-tricka, a Barça zwyciężyła szkocki zespół 6:1. No cóż, Kylian Mbappe miał wtedy 15 lat i możliwe, że cieszynkę, którą młodzi fani piłki nożnej kojarzą teraz głównie z nim, również zaczerpnął od Neymara.

Lamine zawsze wyrażał swój podziw dla brazylijskiej gwiazdy, a pod koniec zeszłego roku nawet udało obu panom się spotkać na gali Globe Soccer Awards w Dubaju, co uwiecznione zostało na fotografii, którą później 17-latek opublikował w swoich mediach społeczniościowych.

Wszystko wskazuje na to, że w niedzielnym finale Superpucharu Hiszpanii z Realem Madryt, Lamine Yamal wystąpi od pierwszej minuty. Będzie to pierwszy mecz finałowy zdobywcy nagrody Golden Boy w barwach Barcelony jako titular. Rok temu 17-letni skrzydłowy również wystąpił w finałowym starciu o to trofeum, jednak tamto spotkanie rozpoczął na ławce rezerwowych. W meczu z Athletikiem Lamine zrobił swoje. Widać było jeszcze brak rytmu meczowego, ale zdobyta bramka zakryła wszelkie niedoskonałości. Hansi Flick zmienił swojego asa w 63. minucie meczu, mając na uwadze niedawną kontuzję. Dzięki temu, Lamine będzie mógł lepiej zregenerować się przed Klasykiem i powalczyć o pierwsze trofeum w sezonie.

Jeśli chodzi o rolę lidera w meczach, które decydują o tytule, nie jest to pierwszyzna dla piłkarza z Rocafondy. Lamine Yamal w zeszłorocznych mistrzostwach Europy zagrał przecież w finale z Anglią, a jego podanie otworzyło drogę Nico Williamsowi do zdobycia bramki na 1:0 dla Hiszpanii. W niedzielę otoczka meczu będzie inna, do pomocy będzie miał innych partnerów, natomiast cel pozostaje niezmieniony - puchar. Hansi Flick najlepiej zrobi, jeśli swoim zawodnikom na odprawie przedmeczowej przytoczy słowa Johana Cruyffa: ''Salid y disfrutad'', czyli ''Wyjdźcie i bawcie się''. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (17)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze