José Gayà: Nie wiem, czy Lamine jest najlepszy

Przemek Walczak

24 stycznia 2025, 06:30

Mundo Deportivo

18 komentarzy

Fot. Getty Images

José Gayà to piłkarz, którego nazwisko powinno być znane każdemu fanowi Barçy. Hiszpan od lat był jednym z celów transferowych Blaugrany i kilkukrotnie było bardzo blisko, żeby ostatecznie przywdział bordowo-granatowe barwy. Ostatecznie każda próba pozyskania go spaliła na panewce, a 29-latek wyrósł na prawdziwą legendę Valencii. 

W najbliższą niedzielę FC Barcelona podejmie Valencię w arcyważnym spotkaniu. Jeśli podopieczni Flicka znów stracą punkty, to mogą ostatecznie pogrzebać swoje szanse na mistrzostwo. Będziemy świadkami pojedynków Lamine Yamala i José Gayi, który jako lewy obrońca będzie odpowiedzialny za krycie młodej perły Barçy. Te starcia mogą przesądzić o ostatecznym wyniku spotkania.

Tymczasem 29-latek postanowił skomplementować skrzydłowego Barcelony przed meczem: "Nie wiem, czy jest najlepszy, ale jest jednym z najlepszych. Pamiętam gdy zobaczyłem go po raz pierwszy w reprezentacji, kiedy miał 16 lat i byłem zdumiony. Powiedziałem, że będzie piłkarzem, który wyznaczy erę i myślę, że to zrobi, ma wszystko żeby odnieść sukces. To prawda, że jest bardzo młody, ale jego rozwój nie ma granic, jeśli nie jest najlepszy, to jest jednym z najlepszych i zawsze miło jest mierzyć się z takimi zawodnikami jak on." - mówił Gayà.

Obrońca Valencii opowiedział też, jak wygląda gra przeciwko Lamine Yamalowi: "Trudno jest przeciwko niemu bronić, bo nie wiesz jakie wyjście jest najlepsze. Biec do niego,  czy zostawić mu miejsce? Jeśli idziesz na niego z pełną prędkością, to ma wiele opcji na minięcie ciebie, jeśli się cofasz to może stworzyć zagrożenie, ponieważ jest bardzo szybki. Trzeba bronić bardzo agresywnie, to jest typ gracza, który lubi się rozpędzać, a nie cofać i to jest klucz."

Valencia zajmuje przedostatnie miejsce w LaLidze i jest jednym z "faworytów" do spadku. Pełniący rolę kapitana Gayà uważa jednak, że jego drużyna ma odpowiednią mentalność i motywację, żeby się podnieść. Gdyby udało się im wygrać z Barceloną na jej stadionie, to byłby to bardzo mocny impuls dla wszystkich piłkarzy i dowód, że są w stanie utrzymać się w elicie. 

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (18)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze