Marc Casadó trafił do Barcelony z CF Damm w 2016 roku w wieku 12 lat. Od tamtej pory cierpliwie wspinał się po szczeblach pionu młodzieżowego, a teraz stał się bardzo ważnym elementem pierwszego zespołu. Eksplozja jego talentu przyciągnęła uwagę klubów z Premier League, ale wychowanek nie myśli o odejściu.
Jak donosi Santi Ovalle na antenie radia SER Catalunya, od miesięcy różne zespoły Premier League pytają o sytuację Marca Casadó. Bardzo dobre występy Katalończyka jeszcze w zespole Barçy Atlétic sprawiły, że niektóre z tych drużyn były nim zainteresowane latem, ponieważ mógł on podpisać kontrakt z dowolnym zespołem.
Hansi Flick powiedział wtedy zawodnikowi, że na niego liczy i właśnie wtedy Casadó zdecydował się odrzucić wszelkie oferty i spełnić swoje marzenie o grze w pierwszej drużynie Barcelony. Przedłużył kontrakt na trzy sezony i zasłużył na miejsce w wyjściowej jedenastce.
Jednakże według Ovalle nadal są zespoły, które próbują pozyskać zawodnika. Jedną z ostatnich drużyn, które wykazały zainteresowanie katalońskim pomocnikiem jest Chelsea. Londyńczycy pukali do drzwi Casadó już latem, a w ostatnich tygodniach ponownie zwrócili się do piłkarza, by zbadać jego obecną sytuację.
Casadó, który ma jeszcze trzy lata kontraktu i klauzulę w wysokości 100 milionów euro, nadal jest przekonany, że chce spełniać swoje marzenie i zdobywać tytuły z Barceloną. W klubie zawodnik jest wysoko ceniony za swoje świetne występy, które doprowadziły go powołania do reprezentacji Hiszpanii, a także za to, co symbolizuje: przykład wychowanka, który był cierpliwy i przeszedł przez wszystkie szczeble rozwoju.
Komentarze (28)