Nie jest tajemnicą, że Barcelona szuka wzmocnienia bocznej obrony. Alejandro Balde i Jules Koundé są przemęczeni, a trener nie ma pełnego zaufania ani do Hectora Forta, ani do Gerarda Martína. Według informacji Sportu 60-latek poprosił dyrekcję sportową o transfer na tę pozycję.
Mecz z Atlético Madryt nie był szczególnie udany dla Francuza, który wydaje się być przemęczony. Oprócz sytuacji, w których nie grał z powodu spóźnienia Koundé nie dostaje szans na odpoczynek, co musi odbić się negatywnie na jego dyspozycji. Warto przypomnieć, że Barcelona pracowała w trakcie letniego okienka transferowego nad sprowadzeniem Marca Pubilla i nad przedłużeniem wypożyczenia João Cancelo, ale ograniczenia finansowe uniemożliwiły sukces tych operacji. Klub zdaje sobie więc sprawę, że na tej pozycji ma pewne braki.
Hansi Flick zamaskował problemy stawiając na bardzo wysoko wysuniętą linię obrony, w której najważniejsze jest zgranie całej formacji. Przez większość sezonu Alejandro Balde, Pau Cubarsí, Iñigo Martínez i Jules Koundé spisywali się bardzo dobrze, ale wczoraj nie zakładali tak skutecznie pułapek ofsajdowych na piłkarzy Diego Simeone. Ustawienie ma oczywiste wady; wystarczy jedna precyzyjna piłka zagrana z głębi, żeby napastnik drużyny przeciwnej wyszedł na czystą pozycję. W tej sytuacji Flick potrzebuje zawodników będących w najwyższej formie fizycznej.
Sport nie podaje nazwisk, które mogłyby wzmocnić Barcelonę w trakcie najbliższego okienka. Wiemy, że klub przeczesuje rynek w poszukiwaniu nowych nazwisk, a trzeba mieć na względzie zbliżający się transfer Jonathana Taha, który wprowadzi pewne roszady w linii defensywnej. Barça ma być zainteresowana obunożnym piłkarzem, który z powodzeniem mógłby występować na obu flankach, odciążając Balde i Koundé.
Komentarze (47)