Javier Tebas, prezes LaLigi, wziął udział w czwartkowym szczycie Business of Football Summit zorganizowanym przez Financial Times i skorzystał z okazji, aby skrytykować działania Manchesteru City.
– Zgłosiliśmy Manchester City do Komisji Europejskiej. To, co robią, to zastanawianie się, jak mogą obejść zasady i przepisy. Pierwszą skargę złożyliśmy w lipcu 2023 roku, a teraz istnieje rozporządzenie, które pozwala Unii Europejskiej na prowadzenie dochodzeń w sprawie firm takich jak City Football Group. Nasza sprawa dotyczy dwóch rzeczy: sprawdzenia, czy nie wykorzystują firm do oszukiwania systemu i zapobiegania sytuacji, w której piłka nożna trafia w ręce podmiotów państwowych bez odpowiedniej kontroli – powiedział.
Słowa Tebasa pojawiły się po skomentowaniu trwającego dochodzenia w sprawie Manchesteru City dotyczącego umów sponsorskich z powiązanymi firmami.
– To, co mnie martwi, to firmy spoza City Football Group, do których trafiają ich wydatki. Powoduje to, że wszystkie wydatki spadają na te firmy. Masz firmy marketingowe, które gromadzą bardzo wysokie koszty i wystawiają Manchesterowi City rachunki na niskie kwoty. To pozwala im mieć taką strukturę, jaką mają i omijać zasady – kontynuował prezes LaLigi.
Tebas porównał zachowanie Manchesteru City do Enronu, znanej amerykańskiej firmy energetycznej, która zbankrutowała w 2001 roku. – To to samo, co Enron, który ulokował swoje straty w różnych firmach i to było ich zgubą.
Jeśli chodzi o to, jak sprawa się zakończy, Javier Tebas powiedział, że jest zwolennikiem ukarania Manchesteru City.
– Wszystko, co mogę powiedzieć, to to, że kiedy widzisz, że firma w Europie wypaczyła rynek, musi zwrócić fundusze. Chcemy, aby Manchester City został ukarany. Nie chodzi tylko o nich. Zgłosiliśmy również Paris Saint-Germain do Komisji Europejskiej. Jeśli chodzi o Newcastle, nie zrobiliśmy jeszcze nic w tej sprawie, ponieważ nie mamy wystarczających danych.
Na koniec Javier Tebas odniósł się do Girony, która jest częścią City Football Group.
– Kiedy kupili Gironę, dali im pięciu zawodników, a kiedy sprawdziliśmy ich wyceny, obliczyliśmy, że były one 40 razy wyższe niż to, co twierdziło City.
Komentarze (19)