Robert Lewandowski czuje oddech Kyliana Mbappe na plecach

Grzegorz Skowronek

16 marca 2025, 13:30

Mundo Deportivo, Transfermarkt

27 komentarzy

Fot. Getty Images

Real Madryt wygrał wczoraj swoje spotkanie z Villarrealem i wskoczył na pozycję lidera LaLigi. Trzy punkty pojechały do Madrytu za sprawą dwóch trafień Kyliana Mbappe, który zbliżył się do Roberta Lewandowskiego w klasyfikacji strzelców. Francuza i Polaka dzieli już tylko jedno trafienie.

Lewy wciąż jest liderem w walce o Trofeo Pichichi z 21 golami, jednak biorąc pod uwagę dyspozycję polskiego napastnika i rosnącą formę zawodnika Realu Madryt, bardzo ciężko będzie utrzymać mu prowadzenie w tej klasyfikacji. Lewandowski musi zacząć wykorzystywać więcej okazji w meczach ligi hiszpańskiej i z niżej notowanymi rywalami trafiać do siatki częściej niż raz w meczu. W 2025 roku Polak nie zagrał meczu w LaLidze, w którym miałby dublet. Ostatni taki wyczyn Roberta Lewandowskiego miał miejsce 26 października 2024 roku w meczu 11. kolejki przeciwko Realowi Madryt na Bernabéu.

Polak od początku sezonu nie dał się wyprzedzić Kylianowi Mbappe, który przez wielu był wskazywany jako główny kandydat na króla strzelców LaLigi. A jak wyglądał do tej pory wyścig?

  Robert Lewandowski Kylian Mbappe
Po 7. kolejce 7 5
Po 14. kolejce 15 (+8) 7 (+2)
Po 21. kolejce 17 (+2) 15 (+8)
Obecnie (po 28. kolejce): 21 (+4) 20 (+5)

Powyższa tabelka doskonale obrazuje, jak w ostatnim czasie przyspieszył Kylian Mbappe. Po 14 kolejkach przewaga Lewandowskiego była ogromna, wynosiła 8 goli. Teraz stopniała ona do zaledwie jednego trafienia. Jest to też częściowo efekt tego, że ostatnie spotkanie ligowe Barcelony z Osasuną zostało odwołane, choć Robert i tak miał zacząć je z ławki. 

Dzisiejsze spotkanie z Atlético jest szansą dla Roberta na ponowne odskoczenie Francuzowi w klasyfikacji strzelców i pierwsze trafienie od dwóch tygodni. Ostatni gol Lewandowskiego miał miejsce 2 marca w domowym meczu z Realem Sociedad. Wyścig Polaka i Mbappe nabiera kolorytu, a Francuz po wczorajszym występie pokazuje się Lewandowskiemu w lusterkach. Żółw goni zająca, ale czy dogoni?

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (27)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze