Alexander Isak jest jednym z zawodników sezonu, zarówno w Anglii, jak i w Europie. Z 22 golami w 32 meczach, o trzy mniej niż w poprzednim sezonie, gwiazdor Newcastle stał się napastnikiem kompletnym. Szwed był łączony z Arsenalem, FC Barceloną, Liverpoolem czy Chelsea, ma kontrakt do 2028 roku i wyceniany jest na 180 milionów euro. Sam zawodnik nie spieszy się jednak z opuszczeniem St. James' Park. Jak podaje Pablo Montaño (AS), Newcastle jest świadome zainteresowania największych klubów, że są gotowi przedłużyć kontrakt z Isakiem na kolejne trzy lata.
– Jak już powiedziałem, nie myślę jeszcze o lecie. To będzie temat do rozmowy po zakończeniu sezonu. Nie ma jeszcze żadnych rozmów – powiedział Szwed na ostatniej konferencji prasowej. Kilka tygodni temu dyrektor generalny Newcastle Darren Eales również został zapytany o przedłużenie kontraktu Alexandra Isaka, a jego odpowiedź była jeszcze bardziej dosadna. – Postawmy sprawę jasno: zostało mu jeszcze kilka lat. Będziemy rozmawiać o nowym kontrakcie, tak jak zrobiliśmy to z Joelintonem, Bruno (Guimarãesem) czy Anthonym Gordonem. Jest to coś, czym zajmiemy się latem. W rzeczywistości wszyscy nasi zawodnicy mają długoterminowe kontrakty. Są przywiązani do klubu. Z tego punktu widzenia nie zamierzamy sprzedawać żadnego zawodnika.
– Jesteśmy w sytuacji, w której dzięki temu, że w styczniu udało nam się wytransferować kilku zawodników, mamy chęć i wolę zatrzymania naszych kluczowych graczy. Wszyscy mają długoterminowe kontrakty. Nie jesteśmy pod presją ani niczym podobnym. Właściciele są ambitni i chcą dla klubu jak najlepiej. Byłoby szaleństwem, gdybyśmy rozważali sprzedaż naszych gwiazd – powiedział Darren Eales.
25-letni szwedzki napastnik jest w dużej mierze odpowiedzialny za osiągnięcie przez Newcastle drugiego finału Carabao Cup w ciągu trzech lat i powrót do Ligi Mistrzów. Na 10 meczów przed końcem rozgrywek, Sroki zajmują szóste miejsce, tracąc punkt do piątego Manchesteru City.
– Wiele razy mówiłem, że nie myślę zbyt wiele o swojej przyszłości. Jestem tutaj szczęśliwy i rywalizujemy o tytuły, a to jest to, czego chcesz jako piłkarz. Byliśmy w jednym finale, a teraz jesteśmy w kolejnym. Chcę być najlepszą wersją siebie. Mam wielkie ambicje. Staram się tworzyć własną historię w Newcastle. Jestem zadowolony z tego, co zrobiłem do tej pory, ale zawsze patrzę w przyszłość. Chodzi o ciężką pracę, treningi i mentalność chęci poprawy. Mam ambicje, aby odnieść sukces w mojej karierze i być najlepszą wersją siebie – mówił Aleksander Isak na konferencji prasowej.
Jednak jego pragnienie odniesienia sukcesu w Newcastle nie umniejsza faktu, że inne kluby bacznie obserwują jego rozwój. The Athletic donosił przed finałem Pucharu Ligi, że „włodarze Liverpoolu wysoko oceniają talent Alexandra Isaka i przy niepewnej przyszłości Darwina Núñeza są gotowi złożyć ofertę podpisania kontraktu ze Szwedem”. Na początku marca Mundo Deportivo podawało, że Isak byłby podekscytowany zainteresowaniem Barcelony, ale transfer byłby trudny do zrealizowania. Na początku tego roku media pisały również, że szwedzki napastnik miałby być celem Blaugrany w letnim oknie transferowym (tu i tu).
Komentarze (30)